Prawdopodobnie wyciek gazu był przyczyną wybuchu w zakładzie produkującym kołdry i poduszki w Lublinie - takie są przypuszczenia brygadiera Michała Badacha ze straży pożarnej w Lublinie, który oglądał rumowisko po zakładzie produkującym kołdry i poduszki w Lublinie.
Budynek częściowo się zawalił.
- Ze wstępnych informacji wynika, że nie było tu żadnych osób, ale trzeba to całe gruzowisko przeszukać - mówi podkom. Andrzej Fijak z lubelskiej policji.
TVN24/x-news
- Ze wstępnych informacji wynika, że nie było tu żadnych osób, ale trzeba to całe gruzowisko przeszukać - mówi podkom. Andrzej Fijak z lubelskiej policji.
TVN24/x-news