Argentyna: Pinedo (11), Parisi (7), Vincente (10), Pacheco (2), Mildenberger (3), Paredas (1), Kostolnik (libero) oraz Kobetic, Burgos (3), Preiti
Jak przewidywano, rywalki w tym meczu nie sprawiły Polkom większych trudności, dzięki czemu odniosły w Pucharze Świata trzecie zwycięstwo - wcześniej pokonały z wynikiem 3:2 Turcję i USA. Argentynki obok Egiptu są najsłabszym zespołem turnieju i w tabeli zajmują przedostatnie miejsce.
Polska, nie mając już szans na bezpośrednie zakwalifikowanie się na przyszłoroczną olimpiadę, walczy o punkty w rankingu Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB), które dadzą jej prawo gry w kwalifikacyjnym turnieju interkontynentalnym do igrzysk w Atenach; odbędzie się on w maju 2004 roku w Japonii. Do tego potrzebne było m.in. zwycięstwo nad Argentyną. Chodziło również o to, żeby przed piątkowym ważnym spotkaniem z Koreą Południową, odnieść je jak najmniejszym nakładem sił.
Plan został zrealizowany. Tylko na początku pierwszego seta i w połowie trzeciego gra w meczu Polska - Argentyna była wyrównana. W trzecim rywalki nawet prowadziły 16:14, ale po drugiej przerwie technicznej straty bez trudu zostały odrobione.
"Przeciwnik nie był trudny dlatego nasza gra była spokojna - mówiła po meczu rozgrywająca polskiego zespołu Magdalena Śliwa. - Nasz zespół popełnił mniej błędów."
W spotkaniu z Argentyną trener Andrzej Niemczyk dał odpocząć kilku zawodniczkom. Magdalena Śliwa weszła na parkiet tylko na ostatnie akcje meczu.
em, pap