Gotówka zamiast reklamy

Gotówka zamiast reklamy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Organizatorzy Grand Prix Kanady zaoferowali 22,3 mln dolarów teamom Formuły 1, jako rekompensatę za straty wynikające z zakazu reklamy papierosów - uratowali tym samym wyścig 2004 r.
Chociaż Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) umieściła GP Kanady w kalendarzu przyszłego sezonu mistrzostw świata, decyzja o  tym, czy wyścig zostanie przeprowadzony miała zależeć od tego, czy  w Montrealu zdecyduje się wystartować większość ekip Formuły 1.

Kilka zespołów współpracuje z firmami produkującymi wyroby tytoniowe, a w Kanadzie od 1 stycznia będzie obowiązywać całkowity zakaz reklamy tych artykułów. W tej sytuacji FIA - nie chcąc narażać szefów teamów na straty wynikające z niewywiązania się z  umów ze sponsorami - postanowiła im dać wolną rękę.

Rozważano także możliwość, aby wyniki z toru w Montrealu nie były uwzględniane w klasyfikacji MŚ.

Przez ostatnie tygodnie toczyły się negocjacje między organizatorami GP Kanady i wiceprezesem FIA, Bernie Ecclestonem. Argumentem przeważającym o pozostawieniu tej imprezy w kalendarzu okazała się propozycja rekompensaty potencjalnych strat, której sumę oszacowano na 29 milionów dolarów kanadyjskich (około 22,3 mln USD).

"Osiągnęliśmy porozumienie w tej sprawie z panem Ecclestonem, który reprezentował w negocjacjach zespoły Formuły 1. W efekcie tych uzgodnień Grand Prix Kanady znajdzie się w kalendarzu przyszłorocznych mistrzostw świata i będzie się odbywać na pewno do 2006 roku" - ogłosił na konferencji prasowej Normand Legault z  komitetu organizacyjnego.

Według Legaulta po sześć milionów dolarów kanadyjskich organizatorzy otrzymają od rządu oraz gubernatora prowincji Quebec, pięć milionów pochodzić będzie od browaru Labatt, a  pozostałe 12 wyłożą mniejsi sponsorzy.

Najbliższa GP Kanady odbędzie się 13 czerwca.

sg, pap