Traktat o nierozprzestrzenianiu broni atomowej należy - jego zdaniem - dopasować do aktualnych warunków, m. in. zaostrzyć kontrolę wszystkich urządzeń, w których przerabiany i wzbogacany może być uran i pluton.
Zdaniem egipskiego dyplomaty, 35-40 państw jest obecnie w stanie zbudować własną broń atomową. Na świecie powstał "atomowy czarny rynek". "W jednym kraju powstają plany, w innym produkowane są centryfugi, które następnie transportowane są za pośrednictwem trzeciego kraju drogą morską, a kto jest ostatecznym odbiorcą dokładnie nie wiadomo. W tym procederze uczestniczą żądni zysków biznesmeni, bezwzględne w działaniu firmy, a być może także organy państwowe" - mówił szef MAEA.
"Obawiam się, że broń atomowa wpadnie w ręce pozbawionych skrupułów dyktatorów lub terrorystów" - dodał.
ElBaradei przyznał, że jego agencji nie udało się przeszkodzić Pakistanowi, Indiom i Izraelowi w rozwoju broni atomowej. Egipski dyplomata skrytykował USA za prace nad taktycznymi bombami "Mini Nukes". "Bomba atomowa staje się tym samym - po okresie jej ostrego napiętnowania - bronią, której użycie można sobie wyobrazić" - ostrzegł szef MAEA.
em, pap