"Pasożytnicza (druga) głowa została usunięta. Operacja zakończyła się prawdziwym sukcesem. Wszystkie ważne funkcje życiowe dziecka utrzymywały się w czasie niej na stabilnym poziomie i przebiegła ona zgodnie z planem" - mówił dominikański chirurg dr Santiago Hazim tuż po jej zakończeniu.
Operację prowadzili dr Jorge Lazareff, dyrektor kliniki neurochirurgii pediatrycznej w Los Angeles oraz Dominikańczycy dr Hazim i dr Benjamin Rivera. Dr Lazareff miał świeże doświadczenie w podobnych sprawach, bowiem w ubiegłym roku stał na czele zespołu chirurgów, którzy dokonali rozdzielenia gwatemalskich sióstr bliźniaczek zrośniętych głowami.
Mała Rebeka przyszła na świat w połowie grudnia z nie do końca wykształconą, zwróconą ku górze drugą głową, wyrastającą z wierzchołka jej czaszki. Druga głowa, stanowiąca zaczątek bliźniaka operowanej dziewczynki uniemożliwiała prawidłowy rozwój mózgu dziewczynki.
Główna komplikacja operacji polegała na zapewnieniu niezakłóconego krwiobiegu, bowiem obie głowy Rebeki korzystały z tych samych arterii. Ostatnie godziny operacji poświęcone były głownie zasklepianiu rany powstałej po usunięciu zbędnej głowy. Do uzupełniania kości, skóry i innych tkanek użyto przeszczepów z usuniętej głowy.
Koszty wycenionej na 100 tys. dolarów operacji pokryły instytucje charytatywne.
em, pap