"Biały Dom" kończy z pornografią

"Biały Dom" kończy z pornografią

Internetowa strona pornograficzna Whitehouse.com będzie musiała zmienić wkrótce nie tylko swój charakter, ale i właściciela.
Daniel Parisi myśli o sprzedaży tego adresu ze względu na swojego synka, którego rodzinny pornobiznes mógłby narazić na zaczepki ze strony kolegów z przedszkola.

Oficjalny Biały Dom ma w Internecie adres Whitehouse.gov.

Mimo że dziewięć miesięcy temu prezydent George W. Bush podpisał ustawę zakazującą posługiwania się w Internecie adresami, które mogą prowadzić do nieporozumień, nadal po wpisaniu w wyszukiwarce hasła White House (Biały Dom) można trafić na strony porno.

Zastrzeżenia do funkcjonowania Whitehouse.com zgłaszają przedstawiciele organizacji WiredSafety, zajmującej się kontrolą domen internetowych, których adresy mogą być mylące i narazić osoby niezainteresowane, w szczególności dzieci, na oglądanie treści pornograficznych.

Strona Whitehouse.com istnieje od 1997 roku i miesięczne rejestruje ponad 2 miliony odwiedzin. 44-letni Parisi nie wie jeszcze, ile zażąda za stronę, która każdego roku przynosi ponad milion dolarów zysku. W grudniu za sprzedaż praw do podobnej strony jej właściciel zażądał 1,3 miliona dolarów.

Kupnem strony Parisiego zainteresowany jest Bob Roberts, jeden z  menedżerów spółki National Fruit Product Co. z Winchester, która pod marką White House sprzedaje przetwory z jabłek.

Roberts powiedział, że męczą go skargi klientów, którzy chcą zapoznać się z ofertą jego firmy, a po wpisaniu hasła White House w wyszukiwarce otwierają zdjęcia porno. Z powodu bezprawnego, według Robertsa, posługiwania się nazwą przez Parisiego, spółka wytoczyła mu niedawno sprawę w sądzie.

sg, pap

Czytaj także

 0