W Chile można wreszcie legalnie się rozwieść. Parlament przyjął nowe prawo. Chile było dotąd jedynym państwem na zachodniej półkuli, w którym rozwody były nielegalne.
Przyczyną takiego stanu rzeczy były silne wpływy Kościoła katolickiego. Centrolewicowy rząd w Santiago, sprawujący władzę od 1990 roku, przez 10 lat próbował doprowadzić do legalizacji rozwodów przez Kongres. Wszelkie próby blokowały jednak partie konserwatywne i Kościół.
W 120-osobowej izbie niższej parlamentu ustawa przechodziła etapami, a każda z jej części była uchwalana różną większością głosów, niektóre z nich bardzo niewielką. Senat przegłosował ustawę w zeszłym roku.
Nowa ustawa regulująca sprawy małżeństwa zastąpi starą, uchwaloną 120 lat temu.
Choć katolicyzm jest tam dominującą religią, sondaże wykazywały, że przeważająca większość Chilijczyków opowiada się za dopuszczeniem rozwodów.
Kościół katolicki w Chile, choć nadal podkreśla swój sprzeciw wobec rozwodów, uznał za pozytywne rozwiązania nowej ustawy chroniące dzieci i zabezpieczające zależnych ekonomicznie małżonków.
oj, pap