Klamka zapadła, smartfony znikną z klas. MEN ma gotowy projekt

Klamka zapadła, smartfony znikną z klas. MEN ma gotowy projekt

Katarzyna Lubnauer i Barbara Nowacka
Katarzyna Lubnauer i Barbara Nowacka Źródło: X / MEN
To może być jedna z największych szkolnych rewolucji od lat. Smartfony, bez których trudno wyobrazić sobie codzienność, mogą na stałe zniknąć z rąk uczniów. Rząd przyspiesza prace nad projektem – podano konkretny termin, od którego nowe przepisy wejdą w życie.

Jak zapowiada wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer, projekt przygotowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej ma trafić do Sejmu najpóźniej w maju, a nowe przepisy mogłyby zacząć obowiązywać już od 1 września.

Choć o planach MEN było wiadomo od dawna, nietrudno zauważyć, że w ostatnim czasie prace mocno przyspieszyły. Tempo działań ma być efektem nacisków ze strony premiera Donalda Tuska.

– Zakładamy, że w ciągu tygodnia projekt ustawy uzyska wpis do wykazu prac rządu, a do maja trafi do prac w Sejmie. Chcemy, by nowe przepisy zaczęły obowiązywać od 1 września tego roku, a to oznacza, że prezydent musiałby podpisać ustawę w trakcie wakacji – mówi dziennikarzom Wirtualnej Polski Katarzyna Lubnauer.

Zakaz miałby obejmować nie tylko korzystanie ze smartfonów na lekcjach, ale również podczas przerw. Przewidziano jednak wyjątki, na przykład dla uczniów, którzy muszą używać telefonów w celach zdrowotnych – takich jak monitorowanie poziomu cukru.

Jedna zasada dla wszystkich szkół

To, w jaki egzekwowany będzie zakaz, MEN zostawił szkołom. Placówki, które wprowadziły już zmiany podchodzą do nich w różny sposób – uczniowie zostawiają telefony w szafkach, depozytach czy magnetycznie blokowanych woreczkach. Nierzadko wystarczające jest trzymanie wyłączonego smartfona w plecaku.

– Po rozmowach z nauczycielami, rodzicami i uczniami widać gotowość do przyjęcia takiego rozwiązania. Społeczeństwo widzi duże zagrożenie w tym obszarze, a badania i doświadczenie innych krajów pokazują pozytywne efekty takiego zakazu w szkołach. Dzisiaj już to wiemy – mówi wiceministra Paulina Piechna-Więckiewicz.

W grę wchodzą także konsekwencje za łamanie zakazu – od nagan, przez ograniczenie możliwości udziału w szkolnych wydarzeniach, aż po przeniesienie do innej placówki.

Social media pod lupą. Kolejne ograniczenia w planach

To jednak nie koniec zmian. W Sejmie trwają również prace nad ustawą ograniczającą dzieciom dostęp do mediów społecznościowych, za którą odpowiada między innymi Monika Rosa z Koalicji Obywatelskiej.

Projekt zakłada, że osoby poniżej 14. roku życia nie będą mogły zakładać kont na platformach społecznościowych. Kluczowe ma być wprowadzenie skutecznej weryfikacji wieku użytkowników.

Rozwiązaniem ma być europejski system identyfikacji cyfrowej EIDAS (Electronic Identification, Authentication and Trust Services), nad którym pracuje Ministerstwo Cyfryzacji.

Niepokojące dane o młodych i internecie

Proponowane zmiany opierają się na wynikach badań, między innymi raporcie „Diagnoza Młodzieży”. Wynika z niego, że ponad 80 procent dzieci zakłada konta w mediach społecznościowych przed ukończeniem 13 lat, a średni czas spędzany online sięga nawet pięciu godzin dziennie.

Jednocześnie niemal połowa młodych osób styka się z przemocą czy hejtem w sieci, a – jak wynika z badań – pierwszy kontakt z pornografią dzieci mają w wieku około 11 lat.

Eksperci wskazują, że nadmierne korzystanie ze smartfonów ma negatywny wpływ na koncentrację, pamięć, relacje społeczne i rozwój emocjonalny.

Niepewna przyszłość Barbary Nowackiej?

Jak podało w czwartek RMF FM, niewykluczone, że wkrótce może zaistnieć „minirekonstrukcja” rządu, obejmująca między innymi ministrę edukacji. Nie ma jednakże oficjalnego potwierdzenia tego pomysłu.

– Wcześniej były artykuły prasowe o problemach Cienkowskiej, być może to też efekt ostatnich rozmów Nowackiej z Tuskiem. Być może niektórzy pomyśleli, że Baśka jest na wylocie i twórczo to sobie rozwinęli na innych ministrów z problematycznych resortów – mówi dziennikarzom jedno z rządowych źródeł.

Czytaj też:
Jest decyzja szefowej MEN, nauczyciele z wyższymi pensjami. ZNP grzmi
Czytaj też:
Ta ocena zniknie ze szkół? Polacy podpowiadają MEN. Miażdżące wyniki sondażu dla „Wprost”

Opracowała:
Źródło: Wirtualna Polska