Kopacz uczestniczyła w piątkowym panelu dotyczącym systemu
opieki zdrowotnej, który odbył się w ramach podsumowania dwulecia koalicyjnego rządu
PO-PSL. Większość uczestników dyskusji pozytywnie oceniła działalność Kopacz w
resorcie zdrowia, były także pojedyncze głosy krytyczne. B. minister zdrowia i
obecny poseł Marek Balicki (niezrzeszony) podkreślał, że polski system ochrony zdrowia nadal
nie funkcjonuje prawidłowo. Według niego do reformy służby zdrowia niezbędne jest
"nowe otwarcie" i "wyjście z partyjności". Balicki zadeklarował, że jest gotowy do
współpracy z Kopacz.
REKLAMA
Kopacz nie wywiązała się ze zobowiązań wobec pielęgniarek?
Zdaniem przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego
Pielęgniarek i Położnych Doroty Gardian, Kopacz nie zrealizowała jednego z głównych
postulatów pielęgniarek - wprowadzenia tzw. kroczącego wzrostu
wynagrodzeń. Gardias podkreślała, że w Polsce jest coraz mniej pielęgniarek,
ponieważ nie mają one odpowiednich warunków pracy. Jak mówiła, przez ostanie dwa
lata nic się w tej kwestii nie zmieniło. Szefowa OZZPiP do pozytywów zaliczyła m.in.
skrócenie studiów pomostowych dla pielęgniarek, absolwentek liceów
medycznych. Dyrektor Centrum Chorób Serca w Zabrzu prof. Marian Zembala uważa, że
rok 2008 był dla służby zdrowia najlepszym od lat. Jak mówił, właśnie wtedy
wprowadzono nowy system rozliczeń lecznic z Narodowym Funduszem Zdrowia - Jednorodne
Grupy Pacjentów. Sama minister Kopacz za swoją porażkę uznała to, że nie zdołała
przekonać prezydenta do podpisania ustawy o przekształceniu szpitali w spółki. Za
osiągnięcia uważa z kolei wprowadzenie koszyka gwarantowanych świadczeń medycznych i
nowego algorytmu podziału środków, a także zwiększenie nakładów na ratownictwo
medyczne, przeszczepy narządów i onkologię.
Plan B. dla szpitaliMinister zdrowia zaznaczyła też, że
rząd przedstawił odpowiedź na prezydenckie weto do ustawy o przekształceniu szpitali
w postaci tzw. planu B, czyli programu zakładającego wsparcie finansowe dla
samorządów przekształcających szpitale. "Konsekwentnie robimy to, co było zapisane w
ustawie, konsekwentnie przekształcamy szpitale" - podkreśliła Kopacz. Dodała, że do
tej pory chęć przekształcenia zgłosiło 100 szpitali i 50 ambulatoriów. "Dzisiaj
mogę powiedzieć, że pacjent polski ma swoją ustawę, ma swoje prawo. Czyli te czasy,
kiedy Alicja Tysiąc nie mogła odwoływać się od pewnych decyzji, są za nami. Dziś
polski pacjent ma swojego rzecznika w osobie pani minister Kozłowskiej (Krystyna
Barbara Kozłowska - red.). Dziś polski pacjent ma również wsparcie w takich
instytucjach jak samorządy lekarskie, ponieważ znowelizowana ustawa o izbach
lekarskich powoduje, że samo środowisko będzie w sposób szczególny karało tych,
którzy nie będą służyć tym pacjentom, tak jak uczono nas na studiach" - podkreślała
minister zdrowia.
PAP, dar
Kopacz przyznaje się do porażki
2009-11-20 19:32
Kopacz uczestniczyła w piątkowym panelu dotyczącym
systemu
opieki zdrowotnej, który odbył się w ramach podsumowania dwulecia koalicyjnego
rządu
PO-PSL. Większość uczestników dyskusji pozytywnie oceniła działalność Kopacz w
resorcie zdrowia, były także pojedyncze głosy krytyczne. B. minister zdrowia i
obecny poseł Marek Balicki (niezrzeszony) podkreślał, że polski system ochrony
zdrowia nadal
nie funkcjonuje prawidłowo. Według niego do reformy służby zdrowia niezbędne
jest
"nowe otwarcie" i "wyjście z partyjności". Balicki
zadeklarował, że jest gotowy do
współpracy z Kopacz.
Kopacz nie
wywiązała się ze zobowiązań wobec pielęgniarek?
Zdaniem przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego
Pielęgniarek i Położnych Doroty Gardian, Kopacz nie zrealizowała jednego z
głównych
postulatów pielęgniarek - wprowadzenia tzw. kroczącego wzrostu
wynagrodzeń. Gardias podkreślała, że w Polsce jest coraz mniej pielęgniarek,
ponieważ nie mają one odpowiednich warunków pracy. Jak mówiła, przez ostanie
dwa
lata nic się w tej kwestii nie zmieniło. Szefowa OZZPiP do pozytywów zaliczyła
m.in.
skrócenie studiów pomostowych dla pielęgniarek, absolwentek liceów
medycznych. Dyrektor Centrum Chorób Serca w Zabrzu prof. Marian Zembala uważa,
że
rok 2008 był dla służby zdrowia najlepszym od lat. Jak mówił, właśnie wtedy
wprowadzono nowy system rozliczeń lecznic z Narodowym Funduszem Zdrowia -
Jednorodne
Grupy Pacjentów. Sama minister Kopacz za swoją porażkę uznała to, że nie
zdołała
przekonać prezydenta do podpisania ustawy o przekształceniu szpitali w spółki.
Za
osiągnięcia uważa z kolei wprowadzenie koszyka gwarantowanych świadczeń
medycznych i
nowego algorytmu podziału środków, a także zwiększenie nakładów na ratownictwo
medyczne, przeszczepy narządów i onkologię.
Plan B. dla szpitaliMinister zdrowia zaznaczyła też, że
rząd przedstawił odpowiedź na prezydenckie weto do ustawy o przekształceniu
szpitali
w postaci tzw. planu B, czyli programu zakładającego wsparcie finansowe dla
samorządów przekształcających szpitale. "Konsekwentnie robimy to, co było
zapisane w
ustawie, konsekwentnie przekształcamy szpitale" - podkreśliła Kopacz.
Dodała, że do
tej pory chęć przekształcenia zgłosiło 100 szpitali i 50 ambulatoriów.
"Dzisiaj
mogę powiedzieć, że pacjent polski ma swoją ustawę, ma swoje prawo. Czyli te
czasy,
kiedy Alicja Tysiąc nie mogła odwoływać się od pewnych decyzji, są za nami.
Dziś
polski pacjent ma swojego rzecznika w osobie pani minister Kozłowskiej
(Krystyna
Barbara Kozłowska - red.). Dziś polski pacjent ma również wsparcie w takich
instytucjach jak samorządy lekarskie, ponieważ znowelizowana ustawa o izbach
lekarskich powoduje, że samo środowisko będzie w sposób szczególny karało
tych,
którzy nie będą służyć tym pacjentom, tak jak uczono nas na studiach" -
podkreślała
minister zdrowia.
PAP, dar