Według dziennikarzy "Faktu" służbowe auto wożące polityka PSL na trasie z Płocka do Warszawy, przekracza prędkość nawet o sto kilometrów na godzinę, wyprzedza na podwójnej ciągłej linii, a nawet spycha inne samochody z drogi. "Fakt" wyliczył, że gdyby policjanci przyłapali marszałka Struzika i jego kierowcę, to ten drugi zapłaciliby w sumie ponad 1,2 tys. zł mandatu i dostaliby 25 punktów karnych.
REKLAMA
"Fakt", arb