Skutki niedoboru witaminy A były znane już w starożytnym Egipcie, Grecji
oraz Rzymie i były nazywane kurzą ślepotą lub ślepotą zmierzchową.
Leczono ją, podając gotowaną lub surową wątrobę. Starożytni intuicyjnie
wiedzieli, że robią dobrze. My dziś wiemy to już na pewno. Naukowcy
stwierdzili, że aby
organizm mógł skorzystać z dobroczynnych skutków witaminy A (m.in.
poprawy wzroku i stanu skóry), należy przyjmować ją razem z tłuszczem.
Tylko w ten sposób substancja ta staje się przyswajalna przez komórki.
To dlatego na stoiskach ze świeżym sokiem z marchewki (zawierającym
prowitaminę A) często jest oferowana oliwa – dodanie kilku kropli do soku
spowoduje, że napój przyniesie nam większe korzyści.
REKLAMA
Czytaj więcej w poniedziałkowym dodatku do Wprost "Vademecum Zdrowia"