Karetnikow przez dziewięć miesięcy
pracował w centrali Microsoftu w Redmond. FBI obserwowało go już od chwili przyjazdu
do USA w październiku 2009 roku. Śledczy nie zabrali jednak przeciwko nie mu
poważnych dowodów.
"Sprawdziliśmy wszystko i jesteśmy pewni, że pan Karetnikow
nie wszedł w posiadanie żadnych naszych tajemnic, ani też informacji, które mogłyby
zaszkodzić naszym klientom" - zapewnił ze strony koncernu jego rzecznik.
REKLAMA
FBI
jest jednak przekonane, że 23-letni Karetnikow należał do rosyjskiej siatki
szpiegowskiej, która niedawno została rozbita w USA. "Był jednak płotką" -
powiedział jeden ze śledczych. Młody Rosjanin został już wydalony do Rosji za
naruszenie przepisów imigracyjnych. Kilka dni wcześniej 10 innych rosyjskich
szpiegów Amerykanie wymienili w Wiedniu na czterech mężczyzn skazanych w Rosji za
współpracę z zachodnimi wywiadami.
PAP, im