Wiceszef klubu Ruchu Palikota Robert
Biedroń przekonywał, że projekty wychodzą naprzeciw tysięcy osób, "które czekały na
bardzo ważny projekt, który ma ułatwić im życie, pozwolić w końcu żyć
godnie, a także zabezpieczyć
najważniejsze kwestie związane ze wspólnym prowadzeniem nie tylko
gospodarstwa domowego, ale także ze wszystkimi problemami, z którymi
spotykają się na co dzień".
REKLAMA
Pierwszy z
projektów, o umowie związku partnerskiego, jest identyczny z tym, który
klub SLD złożył w Sejmie w ubiegłej kadencji (odbyło się jego pierwsze
czytanie, natomiast Sejm nie
ukończył prac nad nim). Wzoruje się na modelu francuskim, tzw. PACS
(Pacte civil de solidarite) i jest przeznaczona zarówno dla par
heteroseksualnych, jak i homoseksualnych. - W
tym projekcie faworyzujemy swobodę stron, swobodę kształtowania treści
tego stosunku prawnego, który pomiędzy partnerami zostaje zawarty w
wyniku zawarcia związku partnerskiego -
partnerzy mogą regulować wzajemne prawa i obowiązki, np. mogą decydować,
czy chcą przyjąć na siebie przyjąć obowiązek alimentacyjny - mówił
współpracujący z SLD i Ruchem Palikota
Krystian Legierski (Zieloni 2004).
Druga z propozycji (ustawa o związkach partnerskich) jest nowa i
zakłada inny model prawny uregulowania kwestii związków partnerskich.
Przewidziana jest wyłącznie dla par homoseksualnych. - W tym modelu
zgadzamy się, że zawieramy związek partnerski, a to ustawodawca wymyśla
za nas zakres spraw i obowiązków, który
na nas spadnie i nie możemy go zmieniać, tak jak jest teraz w przypadku
małżonków - wyjaśnił Legierski. Autorzy projektów chcą, by w obydwu modelach związków
partnerskich
partnerzy mieli prawo m.in. do dziedziczenia po sobie, do pochówku
zmarłego partnera i do wspólnego rozliczenia należności podatkowych. W przypadku ustawy o umowie związku
partnerskiego jego zawarcie nie oznaczałoby zmiany stanu cywilnego. W
przypadku ustawy o związkach partnerskich zawarcie związku oznaczałoby
zmianę stanu cywilnego.
Szef sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka
Ryszard Kalisz z SLD zapowiedział, że komisja będzie pracowała nad
obydwoma projektami łącznie. - Najprawdopodobniej powołamy podkomisję i wtedy, kiedy komisja
sprawiedliwości skończy swoje prace, będzie to już jeden projekt. Jestem
przekonany, że znajdziemy większość w tym
parlamencie, żeby ustawa mogła zostać uchwalona, by nastąpił taki dzień,
żeby osoby, które chcą zawrzeć związek partnerski miały już prawną
możliwość takiego czynu - zapowiedział poseł
Sojuszu.
PAP, arb