Do wypadku doszło na dworcu Once, gdy pełen pasażerów pociąg linii
Sarmiento nie wyhamował i uderzył w bufory na końcu toru. W momencie zderzenia pociąg jechał z
prędkością 20 km na godzinę. Tragedia wydarzyła się ok. godz. 8:30 czasu
lokalnego, czyli w godzinach porannego
szczytu komunikacyjnego. Według agencji prasowej Telam w pociągu w chwili wypadku było 800
osób. Wcześniej policja informowała, że przewoził on ok. 2 tys. osób. Linia Sarmiento łączy dworzec Once, znajdujący się w centrum Buenos
Aires, z zachodnimi peryferiami miasta. Ostatnia stacja znajduje się 70
km od centrum stolicy.
REKLAMA
Crescenti poinformował, że po południu zakończono uwalnianie pasażerów uwięzionych w dwóch pierwszych wagonach. - Wydaje się, że zawiódł system hamowania - poinformował minister transportu Juan Pablo Schiavi. - Wagony wbijały się w siebie. Jeden wbił się na sześć metrów -
powiedział Schiavi. Dodał, że najbardziej zniszczony jest pierwszy
wagon. Kamery zarejestrowały wypadek, co zdaniem Schiaviego ułatwi śledztwo.
- Pociąg był pełny, a siła uderzenia gigantyczna - opowiadał jeden z
pasażerów, który był w pierwszym wagonie. - Ludzie chcieli za wszelką
cenę wyjść z pociągu - dodał. - Byłam w środku z moimi synami w wieku 6 i 4 lat. Nagle znaleźliśmy
się na podłodze. Nie wiem, jak wydostaliśmy się na zewnątrz - relacjonowała
pasażerka o imieniu Myriam. - Usłyszałem wielki huk. Pociąg nie zahamował. Widziałem ludzi z
ranami szyi, rąk i nóg - mówił z kolei w rozmowie z lokalną telewizją
pasażer Pedro Fuentos. Lokalne media informują, że wypadek przeżył maszynista - mężczyzna trafił do szpitala i nie został jeszcze przesłuchany.
We wrześniu 2011 r. w wyniku zderzenia pociągów z autobusem na dworcu
Flores w stolicy zginęło 11 osób, a 250 zostało rannych. Do tego
wypadku także doszło na linii Sarmiento. Z kolei w 1970 r. w wyniku zderzenia pociągów w prowincji Buenos Aires zginęło 200 osób.
eb, pap, arb