Obiektem ataku jest "wolny i suwerenny naród" - podkreślił Sodano. Zapewnił ludność Libanu o bliskości Stolicy Apostolskiej i przypomniał, że naród ten wycierpiał już tyle broniąc swej niepodległości.
"Tak, jak w przeszłości Stolica Apostolska potępia zarówno zamachy terrorystyczne jednych, jak i militarny odwet drugich. W istocie bowiem prawo danego państwa do obrony nie zwalnia z obowiązku poszanowania norm prawa międzynarodowego, szczególnie zaś jeśli chodzi o obronę ludności cywilnej" - powiedział sekretarz stanu. Według niego, "jeszcze raz wydaje się oczywiste, że jedyną drogą godną naszej cywilizacji jest droga szczerego dialogu zainteresowanych stron".
REKLAMA
Izrael rozszerzył w piątek prowadzoną od środy ofensywę w Libanie, atakując po raz kolejny bejruckie lotnisko, elektrownię, południowe dzielnice Bejrutu, drogi i mosty, a także siedzibę radykalnego palestyńskiego ugrupowania w Dolinie Bekaa na wschodzie kraju. Wojska izraelskie przystąpiły do działań na dużą skalę po środowej potyczce granicznej, w wyniku której bojówka szyickiego Hezbollahu uprowadziła na terytorium Libanu dwóch izraelskich żołnierzy.
Ofensywę izraelską w Libanie jako "zupełnie nieproporcjonalną" w stosunku do powodu, jakim jest uprowadzenie przez Hezbollah dwóch izraelskich żołnierzy, potępił także prezydent Francji Jacques Chirac. "Można by się spytać, czy nie jest to jakieś pragnienie zniszczenia Libanu" - powiedział Chirac w wywiadzie, udzielonym francuskiej telewizji z okazji święta narodowego Francji. "Doprawdy uważam, tak jak większość Europejczyków, że te reakcje (izraelskie) są zupełnie nieproporcjonalne" - oświadczył prezydent.
pap, em
Czytaj też: <a href='http://www.wprost.pl/ar/?O=92565'>Wojna na Bliskim Wschodzie?</a>
Watykan potępia Izrael
2006-07-25 16:17
Obiektem ataku jest "wolny i suwerenny
naród" - podkreślił Sodano. Zapewnił ludność Libanu o bliskości Stolicy
Apostolskiej i przypomniał, że naród ten wycierpiał już tyle broniąc swej
niepodległości.
"Tak, jak w przeszłości Stolica Apostolska
potępia zarówno zamachy terrorystyczne jednych, jak i militarny odwet drugich. W
istocie bowiem prawo danego państwa do obrony nie zwalnia z obowiązku
poszanowania norm prawa międzynarodowego, szczególnie zaś jeśli chodzi o obronę
ludności cywilnej" - powiedział sekretarz stanu. Według niego,
"jeszcze raz wydaje się oczywiste, że jedyną drogą godną naszej cywilizacji
jest droga szczerego dialogu zainteresowanych stron".
Izrael
rozszerzył w piątek prowadzoną od środy ofensywę w Libanie, atakując po raz
kolejny bejruckie lotnisko, elektrownię, południowe dzielnice Bejrutu, drogi i
mosty, a także siedzibę radykalnego palestyńskiego ugrupowania w Dolinie Bekaa
na wschodzie kraju. Wojska izraelskie przystąpiły do działań na dużą skalę po
środowej potyczce granicznej, w wyniku której bojówka szyickiego Hezbollahu
uprowadziła na terytorium Libanu dwóch izraelskich żołnierzy.
Ofensywę izraelską w Libanie jako "zupełnie nieproporcjonalną" w
stosunku do powodu, jakim jest uprowadzenie przez Hezbollah dwóch izraelskich
żołnierzy, potępił także prezydent Francji Jacques Chirac. "Można by się
spytać, czy nie jest to jakieś pragnienie zniszczenia Libanu" - powiedział
Chirac w wywiadzie, udzielonym francuskiej telewizji z okazji święta narodowego
Francji. "Doprawdy uważam, tak jak większość Europejczyków, że te reakcje
(izraelskie) są zupełnie nieproporcjonalne" - oświadczył prezydent.
pap, em
Czytaj też: <a
href='http://www.wprost.pl/ar/?O=92565' class='text1a'>Wojna na Bliskim
Wschodzie?</a>