Niedyskrecje parlamentarne

Niedyskrecje parlamentarne

Dodano:   /  Zmieniono: 4
O czym posłowie rozmawiają na sejmowych korytarzach? Czego można się dowiedzieć w kuluarach i co naprawdę słychać w polityce? O tym co tydzień w naszych "Niedyskrecjach parlamentarnych". W tym tygodniu Joanna Miziołek i Eliza Olczyk piszą o tym, jak Ewa Kopacz i Donald Tusk usiłują powstrzymać rozłam w PO, a Joachim Brudziński zdobywa coraz silniejszą pozycję we władzach okręgowych PiS. Jest też o nietypowym pomyśle Jakuba Kuleszy, rzecznika Kukiz'15, który doprowadził do skandalu dyplomatycznego.

Kopacz i Tusk blokują rozłam w PO

Wyrzucony z PO Jacek Protasiewicz namawia kolegów z byłego klubu, żeby też opuścili Platformę. Ale Ewa Kopacz i Donald Tusk robią podobno wszystko, by ten exodus z partii zahamować. – Jacek mówił, że już wkrótce jego koło poselskie Europejscy Demokraci będzie liczyło dziesięć osób. Wszyscy nowi członkowie mieli wyjść z PO, ale ze wszystkimi potencjalnymi uciekinierami rozmawiała Kopacz – mówi polityk PO. Była premier zatrzymuje ludzi w partii z obawy, że kiedy jej sojusznicy opuszczą ugrupowanie, stanie się jeszcze słabsza w stosunku do Grzegorza Schetyny. Zresztą Donaldowi Tuskowi też nie marzy się rozpad Platformy Obywatelskiej. – Tusk uważa, że poza PO nie ma nic. Jego zdaniem KOD nie okazał się na tyle silnym ruchem, by w przyszłości stać się zaczątkiem partii politycznej. Ostrzegał nas, żeby się w ten projekt za mocno nie angażować – opowiada polityk PO. W podobnym duchu Tusk miał się wypowiadać o Europejskich Demokratach. – Jeśli ktoś myśli, że nasz elektorat marzy o inicjatywie Protasiewicza i Kamińskiego, jest idiotą – miał powiedzieć niedawno na spotkaniu z europosłami.

Skandal u Kukiza

Niepozorna interpelacja może wywołać skandal dyplomatyczny. Przekonał się o tym Jakub Kulesza, rzecznik klubu Kukiz’15. W lipcu domagał się od rządu uznania niepodległości Wolnej Republiki Liberlandu – państewka założonego przez czeskiego polityka Víta Jedličkę na skrawku terytorium między Serbią a Chorwacją. Kuleszy nie przekonało, że nikt nie uznaje tego kraju. Niestety interpelacją zainteresowała się ambasada Chorwacji, a także nasze służby. Plotka głosi, że Paweł Kukiz został wezwany na dywanik do ambasady Chorwacji i do ABW. Wrócił wściekły, groził Kuleszy wyrzuceniem z klubu. I tak walka o wolność „waszą” zakończyła się represjami. Naszymi.

Brudziński górą 

Wkrótce wybory władz okręgowych PiS. W partii słychać, że do przejęcia struktur terenowych szykuje się Joachim Brudziński. To jego ludzie najprawdopodobniej zostaną prezesami w większości okręgów ugrupowania. – Już zaczęła się krwawa walka o względy Jarosława Kaczyńskiego – mówi nasz informator z PiS. Nadchodzące partyjne wybory mogą być bardzo ciekawe, bo Jarosław Kaczyński kilka miesięcy temu zapowiadał, że ministrowie nie powinni brać w nich udziału. A to oznaczałoby, że ani Antoni Macierewicz, ani Mariusz Kamiński nie zostaliby prezesami w swoich okręgach. Wpływy straciłaby też premier Beata Szydło. Członkowie rządu będą teraz chcieli przekonać prezesa, by wycofał się ze swojej zapowiedzi i pozwolił im kandydować.

Spięcie tygodnia

Jacek Żalek, poseł PiS

Nienawidzą, zabijają, kłamią

„Kobietom powinno być wszystko jedno, czy urodzą dziecko zdrowe, czy umierające, bo w końcu wszyscy kiedyś umrzemy” – takie słowa przypisano mi ostatnio, żeby skompromitować argumenty obrońców życia. Szkoda, że brak argumentów w dyskusji o prawie do życia nienarodzonych prowadzi zwolenników zabijania dzieci do oszustwa. Posługiwanie się w złej wierze zmanipulowanym cytatem jest nie tylko wyrazem braku uczciwości intelektualnej, ale przejawem społecznego zdziczenia, którego nie tłumaczy głupota autora manipulacji. W mojej prawdziwej wypowiedzi chodziło o coś innego. Możliwość śmierci dziecka tuż po urodzeniu nie może być usprawiedliwieniem dla zabicia go jeszcze przed urodzeniem. W świetle konstytucji nic nas nie uprawnia do tego, żeby podjąć decyzję przekreś lającążycie dziecka chorego czy niepełnosprawnego. Innymi słowy: to, że dziecko umrze, nie oznacza, że możemy je zabić. Kierując się pokrętną logiką zwolenników aborcji, zabić można każdego, bo i tak każdy z nas prędzej czy później umrze. Takie rozumowanie jest wbrew zdrowemu rozsądkowi i to starałem się wytłumaczyć w rozmowie, z której cytat zmanipulowano. Zagadnieniu prawa do życia i barbarzyństwa zabijania poczętych dzieci towarzyszą ogromne emocje, ale ich nagromadzenie nie może usprawiedliwiać oszczerstw. Niestety w kulturze śmierci brutalność metod zabijania koresponduje z brutalnością metod ogłupiania ideologią nienawiści do życia.

Barbara Nowacka, Inicjatywa Polska

Żałośni moralizatorzy

Poseł Żalek to król żałosnego banału. Jego wypowiedzi dotyczące aborcji pokazują, że nie nadaje się ani na posła, ani na filozofa. Strasznie smutni robią się ci politycy, którzy najpierw coś powiedzą, a potem chodzą i biadolą, że zostali źle zrozumiani. Przejawem politycznego profesjonalizmu jest to, że mówimy w taki sposób, żeby nikt nie miał wątpliwości co do naszych intencji. Niedawno podobna sytuacja dotyczyła Jarosława Kaczyńskiego. On też wyjaśniał, że w sprawie aborcji został źle zrozumiany. Panowie, żyjecie za pieniądze publiczne. Proszę szanować nas i język polski! Wyrażajcie się jasno i precyzyjnie, a nie chlapcie! Panie pośle Żalek, ma pan w jednym rację: rzeczywiście, wszyscy mają prawo do godnego życia. Może więc się pan zajmie stanowieniem dobrego prawa, tak by służyło ono wszystkim obywatelkom i obywatelom. Poto został pan wybrany! Prawo do godnego życia to też dostęp do nowoczesnej edukacji, służby zdrowia, dobre emerytury czy polityka społeczna. Proszę się zająć tymi zagadnieniami, zamiast bez przerwy moralizować i nakazywać kobietom, w jaki sposób mają żyć. Bo to nie pan, panie pośle, zostanie z trudnymi wyborami, lecz kobiety. Niestety, teraz wszyscy próbują zbić kapitał polityczny na temacie praw i godności kobiet. Nawet skrajna prawica złapała jakiś temat, dzięki któremu będzie sobie budować elektorat, zbierać brawa od Episkopatu i ścigać się na to, kto powie okrutniejsze i bardziej pogardliwe słowa w stosunku do kobiet. Pan poseł Żalek bierze w tym udział, a do tego próbuje jeszcze być filozofem. Niestety, efekt jest fatalny.

Namieszaliśmy

W poprzednim numerze „Wprost” opublikowaliśmy Ranking 40 najbardziej wpływowych Polaków. Swoją obecność w nim skomentowała m.in. Jessica Mercedes. „Trochę w to nie wierzę, ale jest mi bardzo miło” – napisała na swoim profilu. Obecność 23-latki w zestawieniu została zauważona m.in. przez „Glamour”, „Cosmopolitan” czy „Galę”. Również Robert Biedroń podzielił się informacją o swoim wyróżnieniu na Facebooku. Pod postem, który opublikował, komentatorzy skupili się jednak na Jessice Mercedes i zastanawiali się, co prezydent Słupska robi w jednym zestawieniu z blogerką.

Kazik się wstydzi

14 października ukazała się najnowsza płyta zespołu Kult zatytułowana „Wstyd”. Nowy album to obraz polskiej rzeczywistości widzianej oczami Kazika Staszewskiego. Na krążku znalazły się utwory zawierające społeczne odniesienia, ale też barwne, muzyczne opowieści, takie jak singiel i teledysk promujące płytę –„Madryt”. Większość kompozycji jest utrzymana w charakterystycznym dla zespołu ostrym stylu. Zapowiedzią klimatu utworów jest już znakomita okładka z biało-czerwonym rozpiętym dresem z napisem „wstyd”. Płyta została ciepło przyjęta przez fanów oraz zebrała świetne recenzje. Album, wydany nakładem S.P. Records & Publishing Company, ukazał się także w wersji dwupłytowej na winylu.

O bezpieczeństwie na wysokim szczeblu

W kilka tygodni po sukcesie szczytu NATO w Warszawie stolica Polski znów staje się centrum rozważań nad współczesnymi zagrożeniami. Między 26 a 28 października w Warszawie pojawi się światowa elita polityków i analityków, zajmujących się dyplomacją, sankcjami międzynarodowymi, terroryzmem, wojnami energetycznymi, hybrydowymi i cybernetycznymi, które stały się smutną codziennością. Na drugą już edycję Warsaw Security Forum do warszawskiego hotelu Hilton zjadą byli i obecni przywódcy państw i instytucji międzynarodowych, doświadczeni dyplomaci, wysocy rangą dowódcy i najlepsi na świecie analitycy, związani z szeroko rozumianym bezpieczeństwem. Na liście gości są m.in. były szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso, były głównodowodzący NATO w Europie gen. Philip Breedlove, a także nagrodzony przez „Wprost” w ubiegłym roku amerykański finansista Bill Browder, inicjator tzw. ustawy Magnickiego (nakładającej sankcje amerykańskie na urzędników rosyjskich). Organizatorem Warsaw Security Forum jest Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego, a jednym z patronów medialnych – tygodnik „Wprost”. JM

Piłka jest okrągła, a kandydatów dwóch

Finał jednej z najbardziej dziwnych batalii o fotel prezesa PZPN dobiega końca. Dziwnych, gdyż nie doszło do bezpośredniego starcia obecnego szefa polskiej piłki Zbigniewa Bońka z jego jedynym rywalem Józefem Wojciechowskim. Trzydziesty siódmy najbogatszy Polak (według listy „Wprost” – z 900 mln zł), założyciel deweloperskiej spółki J.W. Construction Holding twierdził, że jedyna dobra decyzja Bońka to uczynienie Adama Nawałki trenerem reprezentacji Polski. Wojciechowski zarzucił ponadto prezesowi PZPN brak reakcji na złą kondycję finansową polskich klubów czy przyzwolenie na kibicowskie incydenty. Na koniec pisma upublicznionego 7 października wezwał do debaty. Do końca ubiegłego tygodnia rzucona rękawica nie została podjęta, a wybory zaplanowano na 28 października. O wiele potężniejsze działa wytoczyli: były reprezentant Polski, były poseł i menedżer piłkarski Cezary Kucharski oraz były reprezentant Polski Radosław Majdan.

Wspólnie przygotowali pismo dotyczące Bońka. Chodzi o reklamowanie firmy bukmacherskiej zarejestrowanej za granicą. Prowadzi ona działalność online, która w Polsce jest zabroniona. Takie postępowanie szefa PZPN mogłoby nawet naruszać statut związku jako nieetyczne. Inny problem przywoływany przez przeciwników Bońka dotyczy jego stałego miejsca zamieszkania. Prezes PZPN jest obywatelem Włoch i tam płaci podatki, choć zameldowany jest w rodzinnej Bydgoszczy. Według statutu PZPN kandydat na prezesa musi na stałe mieszkać w Polsce. Pismo Kucharskiego i Majdana trafiło na biurko ministra sportu i turystyki Witolda Bańki 13 października. Kucharski zapowiedział też, że pismo wyśle również do FIFA i UEFA. Pod koniec ubiegłego tygodnia na pytania „Wprost” w tej sprawie odpowiedziało ministerstwo. W nadesłanym oświadczeniu wskazano, że zgodnie z procedurami o wyjaśnienia został poproszony PZPN. Boniek w rozmowie z PAP stwierdził, że „na argumenty piłkarskie ciężko z nim wygrać, dlatego szuka się innych argumentów”.

Zapewnił też, że wszystko, co robi, robi uczciwie i zgodnie z prawem. – Podatki też płacę zgodnie z prawem – dodał. Niektórzy przeciwnicy Bońka podnoszą też sprawę dotyczącą Widzewa Łódź. Pod koniec września odbyła się kolejna rozprawa dotycząca niegospodarności PZPN i działania na szkodę wierzycieli klubu. Świadkiem w niej jest Boniek oraz Sylwester Cacek, ostatni właściciel Widzewa, za którego kadencji został on postawiony w stan upadłości. Cacek przejął klub od Bońka i Wojciecha Szymańskiego w 2007 r. Prezes PZPN nie stawił się na rozprawie 29 września (kolejny raz), został wezwany na listopadową. Z kolei Cacek na rozprawie wyjaśniał, jak przebiegała transakcja przejęcia klubu – wyjawił, że byłym właścicielom przekazał 1,2 mln euro. Jak opisywał portal Sportowe Fakty, te pieniądze miały pokryć straty, które ponieśli Boniek i Szymański w czasie zarządzania klubem. Cała kwota – według Cacka – miała trafić na szwajcarskie konto, które wskazał Boniek. Wokół tego przelewu narosło sporo kontrowersji, ponieważ była to bezzwrotna pożyczka. KŚ, JP

Okładka tygodnika WPROST: 43/2016
Więcej możesz przeczytać w 43/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 4
  • BEZ-ŚCIEMY IP
    –kilka refleksji nt. Bronisława Marii Komorowskiego, gdy patrzymy na realne dokonania życiowe byłego prezydenta i … listę jego odznaczeń i wyróżnień
    tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_Komorowski
    Widzimy tutaj … świat odrealniony – raczej taki wirtualny, niż kawał prawdziwej rzeczywistości!
    • HOR-NET.PL IP
      –KOMPLETNY ODLOT: „Neumann zapowiada wprowadzenie zmian w konstytucji. Obiecuję wszystkim Polakom..." – zdrowa naćpany … takie obietnice składać w sytuacji gdy jego partia ma 11% poparcia to faktycznie trzeba mieć poczucie humoru!
      • wariograf IP
        –„Kolejna afera w stołecznym ratuszu? Mecenas od reprywatyzacji pomagał rodzinie wiceprezydenta Warszawy!” oraz
        „Wiceprezydent kłamał w sprawie reprywatyzacji?” – tutaj:
        http://superbiz.se.pl/opinie-biz/wiceprezydent-klamal-w-sprawie-reprywatyzacji_908033.html
        a także: „Bierut i gangsterzy dali kamienicę Waltzom” – tutaj:
        http://superbiz.se.pl/wiadomosci-biz/historia-reprywatyzacji-jak-bierut-i-gangsterzy-dali-kamienice-waltzom_884588.html
        • dżdżowniczka IP
          Ale bzdurę właśnie przeczytałam, nie wierzę: "Proszę się zająć tymi zagadnieniami, zamiast bez przerwy moralizować i nakazywać kobietom, w jaki sposób mają żyć." Bo co? Czy to groźba? A wy to dlaczego nakazujecie temu komuś, czym ma się zajmować i jak ma żyć?
          Dziecko nie jest własnością kobiety, jest osobnym człowiekiem. I to nie ona będzie decydować o jego życiu lub śmierci. Dość tej hipokryzji. Dlaczego niby nie może taka donosić ciąży i oddać go do adopcji? Niech mi raz wreszcie taka wariatka wytłumaczy, co jej stoi na przeszkodzie oddać dziecko do adopcji, skoro go nie chce? Może ktoś inny będzie w stanie zapewnić mu życie, a taka piz.a zabije dziecko, bo nie chce jej się go wychowywać, ale komuś innemu się chce! Nie wszystko, co się znajduje w brzuchu kobiety jest jej własnością, tak to już jest i trzeba pogodzić się z rzeczywistością, z tym wyjątkiem, kiedy jest tam inny mały jeszcze człowiek. A te wariatki twierdzą, że wszystko, co jest w ich brzuchu, jest ich własnością. Nie docierają do was realia? Biologia??? To nie kawał mięcha, który można wyrzygać czy wys.ać. No i co powie taka: "nie, nie akceptuję sposobu rozmnażania ludzi, dlaczego to kobieta musi nosić w brzuchu innych ludzi, protestuję, nie dociera do mnie, że to nowy człowiek z prawami człowieka, będę zwierzątkiem i będę się upierała, że wszystko, co się znajduje w moim brzuchu mogę zabić." Nie rozumiem, dlaczego one nie rozumieją, że kobieta w ciąży ma w SWOIM WŁASNYM BRZUCHU, tak, we WŁASNYM CIELE, ale osobnego, innego, nowego CZŁOWIEKA, który też ma prawo żyć!

          Czytaj także