Polscy biskupi znów apelują o pojednanie z Niemcami. „To nie decyzja koniunkturalna”

Polscy biskupi znów apelują o pojednanie z Niemcami. „To nie decyzja koniunkturalna”

Kard. Kazimierz Nycz i marszałek Senatu Stanisław Karczewski
Kard. Kazimierz Nycz i marszałek Senatu Stanisław Karczewski / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Biskupi z Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec przypomnieli historyczne słowa: „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”. W swoim liście wyrazili przekonanie, że zarówno strona polska, jak i niemiecka, będą działać "na rzecz pokoju".

„Pojednanie to słowo, które od ponad ćwierćwiecza określa relacje polsko-niemieckie. To wielka wartość, którą udało się osiągnąć i którą podtrzymujemy dzięki wysiłkowi nie tylko polityków, ale licznych ludzi dobrej woli po obu stronach granicy” – zaczynają swój list biskupi. Pod apelem podpisali się abp Henryk Muszyński, bp Jan Kopiec, abp Wiktor Skworc, kard. Kazimierz Nycz i bp Tadeusz Lityński.

„Mamy jednak świadomość, że łatwo można ją utracić przez nieprzemyślane decyzje, a nawet przez zbyt pochopnie wypowiadane słowa. Równocześnie pamiętamy, że patriotycznym obowiązkiem jest „angażowanie się w dzieło społecznego pojednania poprzez przypominanie prawdy o godności każdego człowieka, łagodzenie nadmiernych politycznych emocji, wskazywanie i poszerzanie pól możliwej i niezbędnej dla Polski współpracy ponad podziałami oraz ochronę życia publicznego przed zbędnym upolitycznianiem” – piszą dalej.

„Proces pojednania, który wspólnie pojęliśmy i konsekwentnie realizowaliśmy w minionych latach, jest wzorem dla wielu innych państw na świecie. Trzeba przypomnieć, że został on zainicjowany ponad 50 lat temu listem polskich biskupów do biskupów niemieckich, sygnowanym m.in. przez kard. Stefana Wyszyńskiego i arcybiskupów Karola Wojtyłę i Bolesława Kominka, w którym znalazły się pamiętne słowa „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”. Nie straciły one swej wagi i aktualności. Przebaczenie nie jest decyzją koniunkturalną, zależną od uwarunkowań, lecz nieodwracalnym aktem miłosierdzia, które nie zaprzecza sprawiedliwości, lecz ją dopełnia” – piszą polscy biskupi.

Pełna treść listu dostępną jest poniżej:

/ Źródło: Zespołu Konferencji Episkopatu Polski do spraw Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec

Czytaj także

 12
  •  
    Pojednanie, owszem, ale nie bez zadośćuczynienia. Apel nasyconych nie usatysfakcjonuje głodnych.
    •  
      niech się sukienkowi lepiej integrują z ciapatymi
      • O wy czarni krętacze . Już w 60tych latach ubiegłego wieku zmawialiście się po kryjomu z Niemcami przepraszając ( wywołując w polakach szok) Niemców za, rzekome winy Polaków wobec nich. Zawsze kupczyliście Polską kiedy wam to przynosiło korzyści obojętne czy to była carska Rosja czy Niemcy czy komunistyczne władze Polski . W nagrodę za 
        za kolaborację z Niemcami po tzw. demokratycznych przemianach w Polsce z Niemiec płynęła do was między innymi szerokim strumienie tzw. "pomoc" na cele kościelne oczywiście bez cła. Teraz znowu kupczycie nawołując do pojednania z mordercami narodu. Śmiało czekam na nawoływania do dialogu z Banderowską Ukrainą przecież to chrześcijanie no i też pro niemieccy .
        •  
          Szkoda że przed i w czasie wojny po stronie Niemieckiej biskupi nie myśleli tak samo, a jedynie popierali Hitlera i błogosławili czołgi idące do napaści na Polskę!
          Panowie biskupi! weźcie się za modły i nie pchajcie się tam gdzie ws nie trzeba, sami doprowadzacie do coraz mniejszej frekwencji w kościołach,myślicie że państwo, czyli my! wiecznie będziemy dawać na wasze kościelne ekstrawagancje?
          Zachowujecie się jak czerwoni książęta a nie słudzy boże!
          • dla mnie pojednanie nastepuje po pokryciu szkod

            Czytaj także