Giertych zawiadamia prokuraturę ws. Gawłowskiego: Dokonano świadomego przecieku dyskredytującego

Giertych zawiadamia prokuraturę ws. Gawłowskiego: Dokonano świadomego przecieku dyskredytującego

Stanisław Gawłowski
Stanisław Gawłowski Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI / NEWSPIX.PL
Reprezentujący posła Stanisława Gawłowskiego z PO Roman Giertych złożył zawiadomienie do Prokuratora Generalnego. Wniósł o zabezpieczenie bilingów pomiędzy agentami CBA i ich kierownictwem, a Cezarym Gmyzem, dzienikarzami Radia Szczecin, TVP i „Gazety Polskiej”.

O zawiadomieniu Prokuratora Generalnego adwokat Roman Giertych poinformował za pośrednictwem Facebooka. Jako pełnomocnik aresztowanego polityka PO donosi o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy poprzez „ujawnienie środkom masowego przekazu (mediom rządowym) informacji z akt postępowania objętych tajemnicą śledztwa”. W jego ocenie stanowi to o niedopełnieniu obowiązków lub/i przekroczeniu uprawnień przez tych funkcjonariuszy.

Sponsoring to nie agencja towarzyska

Chodzi o pojawiające się m.in. w TVP oskarżenia pod adresem posła Gawłowskiego, jakoby w jego mieszkaniu prowadzona była agencja towarzyska. Doniesienia te opierają się na informacjach zawartych w telefonach komórkowych zabezpieczonych przez CBA w mieszkaniu należącym do polityka. Jak wyjaśniła w rozmowie z Onetem kobieta wynajmująca dane mieszkanie od posła, w lokalu tym rzeczywiście spotykała się z mężczyznami za pieniądze, jednak nie działo się to w ramach żadnej agencji, tylko „sponsoringu”, a ona sama utrzymywała wszystko w tajemnicy przez właścicielem i sąsiadami.

Giertych: To podłość

„Tymczasem ktoś z prokuratury lub CBA mając dostęp do tych materiałów posłużył się nimi celem zdyskredytowania w opinii publicznej polityka PO. Takie działanie nie tylko jest działaniem podłym, ale stanowi ordynarne przestępstwo z art. 241 kk w zw. z art. 231 kk. Podłość ta jest tym większa, że po aresztowaniu poseł Gawłowski nie może się osobiście bronić, przeciwko naruszeniu jego dóbr osobistych” – podkreślał prawnik Gawłowskiego.

Wniosek o zabezpieczenie billingów

„Już dzisiaj publicznie wnoszę o zabezpieczenie wszelkiego rodzaju bilingów pomiędzy osobami mającymi dostęp do akt sprawy, a dziennikarzami publikującymi przeciek. Szczególnie chodzi mi o bilingi pomiędzy prokuratorami prowadzącymi sprawę, ich szefostwem (wszystkimi, którzy mieli dostęp do informacji z tych akt), agentami CBA i ich kierownictwem, a panem Cezarym Gmyzem, dziennikarzami Radia Szczecin, TVP i Gazeta Polska” – pisał dalej Giertych.

Giertych: Przeciek i próba dyskredytacji dowodzą mojej tezy

„Dokonanie świadomego przecieku, który miał zdyskredytować posła Gawłowskiego, jest oczywistym dowodem na tezę, którą stawiam od początku tej sprawy, że ma ona wymiar wyłącznie polityczny. Ktoś, poprzez uzyskiwanie w wyniku działań organów wymiaru sprawiedliwości poufnych danych, próbuje zdyskredytować opozycję używając jako argumentu informacji o sposobie prowadzenia się najemczyni mieszkania. Bezmiar cynizmu, podłości i poczucia totalnej bezkarności tych ludzi jest bezprzykładny” – podkreśla adwokat posła PO.

facebook Czytaj też:
W mieszkaniu Gawłowskich spotykała się z mężczyznami na sponsoring. „Oni nic o tym nie wiedzieli”

Źródło: Facebook / Roman Giertych - strona oficjalna