Hiszpańska corrida od dawna budzi wiele kontrowersji. Obrońcy zwierząt domagają się od rządzących delegalizacji widowiska, w którym torreador prowokuje byka do ataków. Zmęczone zwierzę matador zabija ciosem zadanym szpadą w kark. Zwolennicy corridy argumentują, że jest to sztuka i nie chodzi w niej o sam akt zabicia byka, a choreografię, muzykę czy kostium. Przeciwnicy twierdzą, że jest to okrucieństwo. W Hiszpanii corrida zakazana jest tylko w Katalonii. Tamtejszy parlament uchwalił zakaz w 2012 roku.
Falę oburzenia wywołało nagranie z corridy w Sewilli, które trafiło do sieci. Widać na nim, jak matador - Morante de la Puebla - wyjmuje chusteczkę i ociera łzy bykowi. Zachowanie torreadora wywołało mnóstwo krytycznych komentarzy. Obrońcy zwierząt twierdzą, że jest to przejaw torturowania byków. - Jak chory umysł trzeba mieć, żeby męczyć zwierzę do momentu, w którym krew nie spłynie po jego łapach, a potem wycierać mu łzy. To próba zamaskowania swojego braku empatii i jakichkolwiek ludzkich odruchów - stwierdziła Silvia Barquero Nogales, liderka partii PACMA. Tymczasem zwolennicy corridy twierdzą, że gest Morante de la Puebli był wyrazem szacunku wobec zwierząt.
Czytaj też:
Gigantyczny humbak prawie przewrócił łódź. Jest zdjęcie!
