Złoty pociąg wraca do gry. Na Dolnym Śląsku wrze od plotek

Złoty pociąg wraca do gry. Na Dolnym Śląsku wrze od plotek

Kopalnia, zdjęcie ilustracyjne
Kopalnia, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
Legenda złotego pociągu powraca. Tym razem za sprawą kolejnego badacza, który postanowił odszukać tajemniczy skład.

Historia złotego pociągu od dekad działa na wyobraźnię poszukiwaczy skarbów. Według legendy, pod koniec II wojny światowej pociąg wypełniony kosztownościami miał wyruszyć w stronę Wałbrzycha i bez śladu zniknąć w gąszczu dolnośląskich tuneli. Do miejsca docelowego nigdy nie dotarł a jego zagadka nigdy nie została rozwiązana.

Złoty pociąg i jego poszukiwania. Nowe informacje

Sprawa odżyła w 2025 roku, gdy grupa działająca pod nazwą „Złoty pociąg 2025” ogłosiła odnalezienie nowego tropu. Według szefa badaczy Michała Motaka, trzy wagony mogą znajdować się w tunelu prowadzącym w kierunku Zamku Książ. Choć udało się zdobyć pierwsze zgody na badania, procedury administracyjne szybko utknęły w martwym punkcie.

Równolegle do gry wrócił Piotr Koper – poszukiwacz, który już dekadę temu rozpalał media informacją o odnalezieniu pociągu na trasie Wrocław–Wałbrzych. Choć tamte poszukiwania zakończyły się fiaskiem, badacz przekonuje, że dziś dysponuje twardymi dowodami na istnienie ogromnego tunelu. Piotr Koper przekonuje, że dysponuje badaniami geofizycznymi oraz odwiertami, które potwierdzają jego tezę.

Złoty pociąg istnieje? Dziennikarka ujawnia nowe informacje

Tymczasem jak się okazuje, do poszukiwań złotego pociągu dołączył kolejny badacz. Takie informacje przekazała dziennikarka Joanna Lamparska. Mężczyzna miał się do niej zgłosić już w grudniu ubiegłego roku.

„Sytuacja na froncie wygląda następująco: Michał Motak czeka na pozwolenia na badania nieinwazyjne w miejscu, w którym metodami radiestezyjnymi namierzył tunel. 70 metrów od niego badania prowadzi Piotr Koper. Pokazał wyniki nieinwazyjnych badań geofizycznych, które wskazują na możliwość istnienia tunelu” – przekazała Joanna Lamparska.

„Teraz zgłosiła się trzecia osoba, która twierdzi, że miejsce tunelu zna od wielu lat i zamierza domagać się 10 procent wartości znaleziska” – dodała. Dziennikarka nie ujawniła na razie żadnych szczegółów odnośnie trzeciego, tajemniczego poszukiwacza złotego pociągu.

facebook

Złoty pociąg nie istnieje?

Wcześniej, w rozmowie z Wprost Joanna Lamparska oceniła, że złoty pociąg nie istnieje, ponieważ biorąc pod uwagę różne opowieści – miałby się znajdować w 27 różnych miejscach.

– Z jednej strony w tej sprawie nie ma żadnego konkretu, a z drugiej – stał się czymś w rodzaju mostu tożsamościowego, łączącym różne pokolenia mieszkańców Dolnego Śląska. Dlatego też nie „zabijałabym” tego tematu, bo on stał się częścią naszej historii. Z całą pewnością sprawił, że Wałbrzych stał się rozpoznawalny na świecie – tłumaczyła dziennikarka.

Czytaj też:
Coś dziwnego dzieje się z Grenlandią. To odkrycie zaskoczyło naukowców
Czytaj też:
Zajrzeli tam, gdzie rodzą się supernowe. Niezwykłe odkrycie polskich naukowców

Źródło: WPROST.pl