Obaj chłopcy wpadli do garnków z zupą sambar, popularną potrawą przyrządzaną w Indiach w dwóch niezależnych od siebie tragicznych wypadkach. Sambar to tradycyjne danie kuchni południowoindyjskiej, gęsta zupa gotowana na bazie soczewicy i miąższu z owoców tamaryndowca z dodatkiem wielu przypraw.
Nauczyciele nie upilnowali przedszkolaka
Do pierwszego wypadku doszło 13 listopada w wiosce Panyam w indyjskim stanie Andhra Pradesh. 6-letni uczeń przedszkola w trakcie przerwy obiadowej wpadł do ogromnego garnka z gotującą się zupą. Garniki używane w indyjskich przedszkolach do gotowania zupy sambar mają nawet 1,2 metra wysokości.
Chłopiec trafił do szpitala, ale jego życia nie udało się uratować. Teraz policja prowadzi śledztwo w sprawie zaniedbań personelu przedszkola. Dwie osoby zostały tymczasowo aresztowane.
Tragedia na rodzinnej imprezie
Do drugiego wypadku doszło 18 listopada w Shabad w stanie Telangana. Tym razem opiekunowie nie upilnowali 3-letniego dziecka na rodzinnej imprezie, na której świętowano otwarcie sklepu.
Jak powiedział inspektor lokalnej policji G. Narsaiah w rozmowie z CNN, chłopiec przypadkowo przesunął pokrywkę zakrywającą garnek i wpadł do środka, powiedział Narsaiah. Został przewieziony do szpitala, ale zmarł z powodu poparzeń.
Czytaj też:
Turysta chciał zrobić selfie przy wodospadzie. Jego próba miała tragiczny finał
