Niedzielne wybory minuta po minucie

Niedzielne wybory minuta po minucie

Od godziny 6:00 do 20:00, a gdzieniegdzie do 22:30, trwały w niedzielę przedterminowe wybory parlamentarne. Otwartych było ponad 25 tys. lokali wyborczych. Zagłosowało 55,3 proc. osób uprawnionych. Do 22:55 trwała cisza wyborcza, w czasie której zakazana jest agitacja, podawanie sondaży i wyników wyborów. Do godziny 18:00 zanotowano 138 przypadków jej łamania.
22:42

Frekwencja w wyborach parlamentarnych do godz. 20 wyniosła 55,3 proc. - wynika z sondażu przeprowadzonego przez pracownię PBS DGA na zlecenie TVN, TVN24 i dziennika "Polska" - poinformowała TVN24.

Na wsi frekwencja wyniosła 46 proc., w miastach do 50 tys.- 55 proc., w tych od 51 do 200 tys. - 59 proc., w większych od 201 do 500 tys. - 64 proc., a dużych, powyżej 500 tys. - 74 proc.

Według badań głosowało 58,3 proc. kobiet i 53 proc. mężczyzn.

Najwyższa frekwencja, według sondażu, była w woj. mazowieckim - 61 proc., najniższa w woj. opolskim i śląskim - 45,5 proc.

22:24

Komuś przeszkadza wynik wyborów - powiedział prezes PSL Waldemar Pawlak w niedzielę w sztabie wyborczym ludowców, komentując przedłużającą się ciszę wyborczą.

"Jak widać, tutaj przeszkadzał komuś wynik wyborów. I chodzi o to, żeby jak najdłużej nie były podane wyniki sondaży" - powiedział Pawlak. "To się po raz pierwszy zdarza, że dwie komisje przedłużają podanie wyników wyborów" - dodał. Ironizował, że nie ma dwóch godzin różnicy czasu między centrum Warszawy a Ursynowem.

Tymczasem sympatycy PSL zgromadzeni w siedzibie Stowarzyszenia Architektów Polskich przy ul. Foksal nie chcieli czekać na ogłoszenie sondażowych wyników i gremialnie zaczęli opuszczać sztab, po tym jak okazało się, że cisza wyborcza została przedłużona do godz. 22.55. Ci którzy zostali, słuchają występu zespołu.

22:22

Do jednej z dwóch komisji wyborczych, w których przedłużono głosowanie z powodu braku kart do głosowania, na warszawskim Ursynowie przy ul. Cybisa, od godz. 21 przychodzą już tylko pojedyncze osoby.

Jak poinformowali ok. godz. 22 członkowie komisji wyborczej, od godz. 20 łącznie głosowało 170 osób, z czego większość przed godz. 21. Głosowanie w tej komisji ma trwać do godz. 22.30.

22:08

Sala Balowa w warszawskim hotelu Hyatt opustoszała po tym, jak PKW ogłosiła, że cisza wyborcza będzie przedłużona do godz. 22.55. Uczestnicy wieczoru wyborczego PiS przenieśli do kuluarów; ustawiła się też długa kolejka do szatni. PiS już zapowiada, że będzie domagać się wyjaśnień od PKW w związku z przedłużeniem ciszy wyborczej.

Premier Jarosław Kaczyński, który przybył do hotelu w towarzystwie matki Jadwigi, czeka na nieoficjalne wyniki w miejscu niedostępnym dla dziennikarzy.

Zanim ogłoszono informację o kolejnym przedłużeniu ciszy wyborczej do hotelu przybyło wielu ministrów, w tym m.in. Anna Fotyga, Zbigniew Ziobro, Władysław Stasiak, Wojciech Mojzesowicz, Joanna Kluzik-Rostkowska i Wojciech Jasiński. Jest też wielu parlamentarzystów PiS.

Wraz z przedłużającym się oczekiwaniem na wyniki rośnie napięcie wśród działaczy PiS, w kuluarach słychać głosy oburzenia na organizację wyborów i fakt, że w wielu miejscach zabrakło kart wyborczych.

Jak na razie jak największą atrakcją wieczoru wyborczego było otwarcie baru z przekąskami, który miał być otwarty dopiero po przemówieniu premiera komentującego wstępne wyniki.

22:07

Przedłuża się chwila oczekiwania, najdłuższa chwila w moim życiu - powiedział szef PO Donald Tusk, który w sztabie Platformy oczekuje na wyniki sondaży wyborczych. Wiceszef partii Bronisław Komorowski podkreślił, że jeszcze nigdy cisza wyborcza nie przedłużyła się aż tak.

Tusk podziękował tym, którzy głosowali. "Rekordowa frekwencja, wielkie święto" - powiedział. Szczególnie podkreślił frekwencję i determinację głosujących za granicą: w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Stanach Zjednoczonych. Dziękował Polakom, którzy w Londynie stali w długich kolejkach, żeby oddać głos.

Tusk wyszedł na scenę przed tym, jak PKW ogłosiła, że cisza wyborcza trwa nadal. Zgromadzeni skandowali "Donald Tusk".

Komorowski ocenił, że obecną sytuację można, przynajmniej częściowo, tłumaczyć rekordowo wysoką frekwencją, ale - jak mówił -  choć frekwencja cieszy, to przedłużenie ciszy musi niepokoić, bo opóźnia upublicznienie wyników.

22:02

Szef klubu PiS Marek Kuchciński powiedział, że jego partia będzie domagała się wyjaśnień od PKW w związku z tak znaczącym przedłużeniem ciszy wyborczej. Cisza wyborcza ma być przedłużona do godz. 22.55.

"To przedłużenie jest zaskakujące (...), coś się dzieje nie tak jak należy" - podkreślił Kuchciński.

21:55

Szef Samoobrony Andrzej Lepper opuścił Hotel Gromada, gdzie trwa wieczór wyborczy tego ugrupowania, po tym jak PKW ogłosiła, że cisza wyborcza w całym kraju została przedłużona w niedzielę do godz. 22.55.

Z dziennikarzami, którzy również oczekują na wyniku wyrobów rozmawiają za to inni politycy Samoobrony: Renata Beger, Sandra Lewandowska, Krzysztof Filipek, Genowefa Wiśniowska i b. minister rolnictwa Andrzej Aumiller, a także lider Nowej Lewicy Piotr Ikonowicz - numer 1 na warszawskiej liście Samoobrony.

Aumiller pytany o prognozę wyników Samoobrony - "czy wróci na salony, czy znowu będzie musiał wychodzić na ulice" - obruszył się: "Ulica to nie miejsce dla mnie, mam już swoje lata. Jeżeli wynik będzie negatywny, wracam do siebie" - powiedział.

21:23


Frekwencja do godz. 20.30 wyniosła 52 proc. - wynika z sondażu przeprowadzonego w niedzielę przez TNS OBOP dla TVP i "Rzeczpospolitej".

Według badań frekwencja wyniosła 55,6 proc. wśród mężczyzn i 48,8 proc. wśród kobiet.

Wśród grupy wyborców w wieku 18-24 lata frekwencja wyniosła 52,4 proc., w grupie 25-39 lat - 51,5 proc., 40-59 lat - 56,6 proc., a powyżej 60. roku życia - 45,1 proc.

Wśród wyborców, którzy głosowali po raz pierwszy - osób w wieku 18-20 lat - frekwencja wyniosła 47,9 proc.

Na wsiach głosowało 42,6 proc. W miastach do 50 tys. mieszkańców -  54,2 proc., w miastach od 51 do 200 tys. mieszkańców - 60,3 proc., 201 do 500 tys. mieszkańców - 54,8 proc. i w miastach powyżej 500 tys. - 62,9 proc.

Najwyższa frekwencja była w województwie mazowieckim - 59 proc., a najniższa w świętokrzyskim - 45,8 proc.

21:15


Cisza wyborcza została przedłużona w całym kraju do godz. 22.55 ze względu na przedłużenie głosowania w dwóch lokalach wyborczych w Warszawie - poinformował Jan Kacprzak z Państwowej Komisji Wyborczej (PKW).

Dwie obwodowe komisje wyborcze w Warszawie w dalszym ciągu są otwarte. Przedłużenie głosowania ma związek z brakiem kart do głosowania w tych lokalach.

21:01

Cisza wyborcza nie zakończy się o godz. 21 - poinformował Jan Kacprzak z PKW. Podkreślił, że w niektórych obwodowych komisjach wyborczych w Gdańsku trwa jeszcze głosowanie.

Według niego, w Warszawie głosowanie jest już zakończone - oczekuje się tylko na informacje z kilku obwodowych komisji wyborczych w Gdańsku. "Ponieważ mamy jedynie informacje, że głosowanie trwa, a nie mamy jeszcze uchwał obwodowych komisji, nie możemy powiedzieć, jak długo potrwa cisza" - mówił Kacprzak na specjalnej konferencji w PKW.

20:37

Frekwencja w wyborach parlamentarnych do godz. 20 wyniosła 55,3 proc. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez pracownię PBS DGA na zlecenie TVN, TVN24 i dziennika "Polska" - poinformowała TVN24.

20:27

Cisza wyborcza została przedłużona w całym kraju do godz. 21 ze względu na brak kart do głosowania w niektórych lokalach wyborczych w Warszawie i Gdańsku - poinformował Jan Kacprzak z Państwowej Komisji Wyborczej.

20:24

Wybory na terenie całej Polski przebiegają dość spokojnie, policja od rozpoczęcia ciszy wyborczej do godz. 18 w niedzielę odnotowała 138 incydentów - poinformował Zbigniew Urbański z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji. Jak wyjaśnił, doszło do kilku poważniejszych incydentów.

W Gorzowie Wielkopolskim mężczyzna, który nie dostał karty do głosowania - bo jego podpis już widniał na liście - przewrócił urnę. Nie naruszył jednak pieczęci. W Kozienicach pijany wyborca agitował na rzecz wybranej przez siebie partii. Pozostałe odnotowane przez policję incydenty to w większości zrywanie, niszczenie, rozwieszanie plakatów i rozdawanie ulotek. W sumie było ich 85.

20:24

W warszawskim hotelu Hyatt zbierają się zwolennicy PiS. W związku z wydłużeniem ciszy wyborczej, wieczór wyborczy, na który przybył już premier Jarosław Kaczyński wraz z mamą - Jadwigą rozpocznie się co najmniej z półgodzinnym opóźnieniem, o godz. 20.30.

Sala, w której odbywać się będzie wieczór wyborczy PiS powoli się zapełnia. Dopisali dziennikarze krajowi i zagraniczni. Sala balowa hotelu, w której zorganizowano wieczór, jest niemal całkowicie zastawiona telewizyjnymi stanowiskami dla dziennikarzy i operatorów.

Pojawiający się w kuluarach na razie nieliczni politycy rządzącej partii rozmawiają na temat możliwego wyniku wyborów i ewentualnych konfiguracji powyborczych. Wśród obecnych są już m.in. wiceszef PiS Adam Lipiński, sekretarz generalny Joachim Brudziński, szef klubu PiS Marek Kuchciński oraz wiceszefowa klubu - Jolanta Szczypińska.

Zapewne jako pierwszy sondażowe wyniki wyborów skomentuje premier.

20:15

Frekwencja w wyborach parlamentarnych do godz. 19.30 wyniosła 51,4 proc. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez TNS OBOP na zlecenie TVP i "Rzeczpospolitej" - poinformowała TVP.

20:14

Cisza wyborcza została przedłużona w całym kraju co najmniej do godz. 20.30 ze względu na brak kart do głosowania w niektórych lokalach wyborczych w Warszawie i Poznaniu - poinformował Jan Kacprzak z Państwowej Komisji Wyborczej. Przedłużenie ciszy wyborczej prawdopodobnie ulegnie jeszcze wydłużeniu.

20:12

Samoobrona swój wieczór wyborczy zorganizowała w warszawskim hotelu "Gromada", niedaleko lotniska "Okęcie". Przed godz. 20 impreza zgromadziła jednak jedynie około 100 osób i dużą grupę dziennikarzy.

Politycy partii liczą na przekroczenie przez Samoobronę progu wyborczego. Przed wstępnymi wynikami wyborów nie chcieli odpowiadać na pytania, co będą robić, gdyby Samoobrona do parlamentu nie weszła.

Jedynie Krzysztof Filipek pytany o to, odparł: "Patrząc na mój wiek, większość czasu spędziłem poza parlamentem. Więc nawet gdyby tak się stało, na pewno sobie poradzę".

Sympatycy partii czekają na przybycie lidera Samoobrony Andrzeja Leppera, który ma tu dotrzeć przed godz. 20.20.

20:08

Politycy koalicji Lewica i Demokraci oczekują w warszawskiej siedzibie SLD przy ul. Rozbrat na wyniki wyborów parlamentarnych.

Około godz. 20.30 na wieczór wyborczy LiD ma przybyć b. prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Liderzy LiD: Wojciech Olejniczak (SLD), Marek Borowski (SdPl) i Janusz Onyszkiewicz (PD) są już na miejscu. Obecnie odbywają naradę.

Sala na ostatnim piętrze gmachu przy ul. Rozbrat udekorowana jest skromnie. Vis-a-vis wejścia, na tle dużego baneru w kolorach czerwono-żółtych ustawiony jest podest. Na ścianach rozlepiono natomiast plakaty, na których widnieją przykazania z Karty Standardów Politycznych LiD.

20:03

Frekwencja w wyborach parlamentarnych do godz. 19.30 wyniosła 52,6 proc. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez pracownię PBS DGA na zlecenie TVN, TVN24 i dziennika "Polska" - poinformowała TVN24.

20:02

Kolory LPR: czyli biały, niebieski i czerwony dominują w niedzielę wieczorem w sztabie wyborczym Ligi Polskich Rodzin w warszawskiej siedzibie partii.

Dekoracje głównej sali stanowią trzy banery LPR. Pośrodku sceny ustawiona jest mównica i trzy flagi narodowe. Po prawej i lewej stronie przygotowane są stanowiska do relacji na żywo dla dziennikarzy telewizyjnych.

20:01

Politycy i sympatycy PSL, w siedzibie Stowarzyszenia Architektów Polskich przy ul. Foksal, oczekują w niedzielę wieczorem na wyniki wyborów parlamentarnych. W wystroju sali, gdzie zbierają się goście, dominuje kojarzony ze Stronnictwem kolor zielony.

Osoby przybywające na wieczór wyborczy przechodzą podświetlonym na zielono długim dywanem, na scenie w przeszklonej sali głównej występuje m.in. 35-osobowy młodzieżowy zespół Ochotniczej Straży Pożarnej z Mykanowa. W sali tej znajduje się również specjalnie stanowisko dla ekip telewizyjnych.

20:00

Tłumy działaczy PO i przedstawicieli mediów zebrane na wieczorze wyborczym Platformy Obywatelskiej w supernowoczesnym, warszawskim biurowcu Focus w napięciu oczekują na sondażowe wyniki niedzielnych wyborów parlamentarnych.

Tuż po ogłoszeniu wstępnych, sondażowych wyników, głos zabierze szef Platformy Donald Tusk, a po nim: przewodniczący Komitetu Honorowego partii prof. Władysław Bartoszewski, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz i wiceszef PO Bronisław Komorowski.

19:25

Frekwencja w wyborach parlamentarnych do godz. 19 wyniosła 50,6 proc. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez pracownię PBS DGA na zlecenie TVN, TVN24 i dziennika "Polska" - poinformowała TVN24.

19:10


Zgłoszenie naruszenia ciszy wyborczej przez jeden z lokalnych portali internetowych odebrała w niedzielę po południu płocka policja. Zawiadamiający podał, iż na portalu znajduje się wizerunek jednego z kandydatów do parlamentu.

Na portalu, którego dotyczy zgłoszenie, faktycznie można znaleźć zdjęcia kilku kandydatów do parlamentu, są to m.in. fotografie załączone do zamieszczonych tam artykułów poświęconych kampanii wyborczej, publikowanych wcześniej w jednej z lokalnych gazet.

19:07

Frekwencja w wyborach parlamentarnych do godz. 18.30 wyniosła 47 proc. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez pracownię PBS DGA na zlecenie TVN, TVN24 i dziennika "Polska" - poinformowała TVN24.

18:51

PKW otrzymała uchwałę jednej z komisji wyborczych w Będzinie (Zachodniopomorskie), gdzie "stwierdzono brak pierwszej karty spisu wyborców".

"Trzeba odszukać tę kartę. Zdaniem komisji, wyborca otrzymując kartę do głosowania otrzymał także kartę ze spisu wyborców i wrzucił do urny" - zaznaczył Kacprzak. Jak dodał, głosowanie w tej komisji przerwano, aby komisyjnie otworzyć urnę. "W zależności od wyników poszukiwań tej karty, nie jesteśmy w stanie podać jaka będzie przerwa i jaka będzie uchwała tej komisji" - podkreślił zastępca szefa PKW.

18:46

Podsumowując frekwencję w miastach wojewódzkich Ferdynand Rymarz z PKW podał, że najwyższa o godz. 16.30 była ona w Warszawie, gdzie zagłosowało 53,10 proc. uprawnionych. Najwyższą frekwencję w kraju odnotowano na warszawskiej Ochocie, gdzie głosowało 67,77 proc. uprawnionych. Stolica wyprzedziła przodujący wcześniej pod względem frekwencji Kraków. Do godz. 16.30 w tym mieście w wyborach wzięło udział 47,61 proc. uprawnionych do głosowania.

Najniższą frekwencję wśród miast wojewódzkich odnotowano w Olsztynie, gdzie do godz. 16.30 zagłosowało 39,90 proc. uprawnionych. Drugi od końca był Szczecin - z wynikiem 41,71 proc.

18:24

"Wybrałeś - odpocznij" to hasło przewodnie wystroju lokalu wyborczego w Gminnym Domu Kultury "Sokół" w Czerwonaku koło Poznania. Z kolei lokal wyborczy w Kotlinie został zaaranżowany na dworzec kolejowy z wyeksponowanym hasłem "Nie wsiadaj do pociągu byle jakiego".

"Chcemy zachęcić mieszkańców do głosowania, a jednocześnie wykazać, że jesteśmy placówką kulturalną" - powiedziała autorka scenografii w Gminnym Domu Kultury w Czerwonaku Olga Krause-Matelska. Pomieszczenie wymalowane zostało w biało-czarną szachownicę. Na podłodze, na ścianach i pod sufitem znalazły się krzesła z charakterystycznymi, długimi nogami. Urna do głosowania także została wkomponowana w krzesło. W "Sokole" nietypowe aranżacje lokalu wyborczego przygotowuje się już od sześciu lat. Po raz pierwszy w 2001 r. przygotowano wnętrze przypominające plac budowy: stół prezydialny wspierały cegły, a drabiny służyły za kabiny do głosowania. Potem wyborcy mieli okazję głosować m.in. w "akwarium" i na "boisku piłkarskim". Frekwencja wyborcza w tym lokalu nieznacznie przekracza średnią dla całej gminy.

Z kolei zaaranżowany na dworzec kolejowy lokal wyborczy w Kotlinie (Wielkopolska), z mocno wyeksponowanym hasłem "Nie wsiadaj do pociągu byle jakiego", zwyciężył w konkursie zorganizowanym przez dziennikarzy i fotoreporterów tygodnika "Gazeta Jarocińska".

18:19

Cisza wyborcza została przedłużona do godz. 20.25 ze względu na incydent w jednej z komisji wyborczych w Koszalinie - poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza.

Jak wyjaśnił Waldemar Wysocki, zastępca przewodniczącego obwodowej komisji nr 41, spis wyborców trafił do urny razem z kartami do głosowania, gdyż jeden z członków komisji wydał go omyłkowo jednej z głosujących osób. "Po tym jak zorientowaliśmy się, że nie mamy spisu wyborów lokal został na ok. 25 minut zamknięty, przeszukano urnę z kartami, spis został odnaleziony, głosowanie wznowiono, ale powodu przerwy trzeba było je wydłużyć do godz. 20.25" - powiedział Wysocki.

 

18:17

Frekwencja w niedzielnych wyborach do parlamentu do godz. 16.30 wyniosła 38,22 proc. uprawnionych do głosowania - poinformował przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Ferdynand Rymarz. Poinformowano, że do tej godziny osobom uprawnionym wydano ponad 11 mln kart do głosowania.

W porównaniu z danymi z tej samej godziny z wyborów w 2005 r. frekwencja jest wyższa o 10,43 punktów proc.

18:05

Wybory na terenie całej Polski przebiegają dość spokojnie, policja od rozpoczęcia ciszy wyborczej do godz. 16.00 w niedzielę odnotowała 125 incydentów - poinformował Zbigniew Urbański z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji.

Jak wyjaśnił, do najpoważniejszego doszło w Warszawie w lokalu wyborczym na Ursynowie. "Jeden z wyborców źle wypełnił kartę do głosowania i zażądał drugiej. Gdy przewodnicząca nie zgodziła się uderzył ją po rękach" - relacjonował. Mężczyzna - dodał Urbański - był trzeźwy. Teraz odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego.

Pozostałe odnotowane przez policję incydenty to w większości zrywanie, niszczenie, rozwieszanie plakatów i rozdawanie ulotek.

18:00

Przed polskim konsulatem w Brukseli kolejka pragnących wziąć udział w niedzielnych wyborach parlamentarnych od rana nie maleje - relacjonują hostessy rozdające ulotki jednej z linii lotniczych. Wiele osób rozżalonych odchodzi z kwitkiem - w porę nie zarejestrowały się i nie mogą głosować. Na wybory w polskich przedstawicielstwach w Brukseli i Antwerpii zarejestrowało się 5400 osób.

"To dwa razy więcej niż w poprzednich wyborach w 2005 roku, choć biorąc pod uwagę liczbę mieszkających w Belgii Polaków, wciąż niedużo" - powiedział szef komisji wyborczej w konsulacie w Brukseli Piotr Ładomirski. Nieoficjalnie szacuje się, że w Belgii mieszka nawet 50 tys. obywateli Polski.

17:52

41,7 proc. wyniosła frekwencja wyborcza do godz. 17.30 - wynika z sondażu przeprowadzonego przez pracownię PBS DGA na zlecenie TVN, TVN24 i dziennika "Polska"

17:33

Do godzin popołudniowych w niedzielę w lokalach wyborczych na terenie konsulatów RP na Ukrainie swój głos w wyborach do Sejmu i Senatu oddało ok. 800 osób.

"Do godz. 16.00 (15.00 czasu polskiego) głosowało u nas grubo ponad 60 proc. ogólnej liczby wyborców, która stanowi 380 osób" - powiedział przewodniczący obwodowej komisji wyborczej w Kijowie, Grzegorz Proszczuk. Głosujący tu obywatele RP to w większości przedstawiciele i pracownicy firm handlowych, reklamowych oraz sektora bankowego. W kijowskim okręgu konsularnym przebywa także wielu duchownych.

W drugiej co do wielkości komisji wyborczej na Ukrainie, we Lwowie poinformowano, że do godzin popołudniowych głosowało 300 osób. Oprócz Polaków, którzy mieszkają tam ze względu na pracę czy interesy, na głosowanie przychodzili także polscy turyści.

W trzech innych komisjach obwodowych na Ukrainie, w Łucku, Charkowie i Odessie głosujących było znacznie mniej. Na listy wyborców zarejestrowało się tam odpowiednio 60, 90 i 60 osób.

17:05

Frekwencja w wyborach parlamentarnych do godz. 16.30 wyniosła 35,8 proc. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez pracownię PBS DGA na zlecenie TVN, TVN24 i dziennika "Polska". W wyborach parlamentarnych w 2005 r. frekwencja według stanu na godz. 16.30 wynosiła 27,79 proc.

16:58

W Madrycie głosowanie do Sejmu i Senatu RP odbywa się bez zakłóceń i cieszy się dużym zainteresowaniem. W godzinach południowych przed polską ambasadą w Madrycie ustawiła się kolejka, gdyż przyjechała wycieczka autokarowa z Toledo. Autokarem na głosowanie przyjechali także Polacy mieszkający w Alcala de Henares pod Madrytem, największym skupisku Polaków w Hiszpanii.

W Madrycie zarejestrowało się na listę wyborczą około 1200 osób. Około godziny 16.00 ponad połowa z nich zagłosowała. Polacy na terenie Hiszpanii głosują w siedmiu okręgach wyborczych obejmujących Katalonię, Baleary, Kraj Basków, Walencję, Aragonię, Murcję oraz w okręgu madryckim.

16:29

Ulica Portland Place prowadząca z Oxford Circus do Regent Park, przy której mieści się ambasada RP w Londynie, stała się swego rodzaju "polskim korytarzem", na którym mijali się ci, którzy już oddali głosy w wyborach do Sejmu i Senatu z tymi, którzy dopiero szli zagłosować. W obwodowych komisjach w ambasadzie i konsulacie generalnym w Londynie ruchem wyborców kierują porządkowi. Aby nie dopuszczać do tłoku, każdorazowo wpuszczanych jest do środka po pięć osób.

Około południa na wejście do lokalu wyborczego trzeba było czekać około pół godziny. W przeciwieństwie do wyborów z wcześniejszych lat, w których zwracali uwagę tzw. starzy Polonusi, tym razem ton nadawali młodzi ludzie - 20- i 30-latkowie.

Do udziału w wyborach w W. Brytanii i Irlandii zarejestrowało się 68,3 tys. Polaków, z czego ok. 20 tys. w samym Londynie. Wybory odbywają się w obu krajach w 23 obwodowych komisjach wyborczych.

16:10

Do godziny 15.30 do lokali wyborczych wybrało się 29,1 procent Polaków - wynika z sondażu PBS/DGA dla TVN, TVN24 i dziennika "Polska". Dwa lata temu o 16.30 frekwencja wynosiła 27,79 proc.

15:56

Pijany członek jednej z komisji wyborczych w Chorzowie, który jechał w niedzielę po południu samochodem do pracy przy wyborach, spowodował wypadek. Ranne zostało potrącone przez niego starsze małżeństwo. Mężczyzna został zatrzymany, za spowodowanie wypadku po alkoholu będzie mu groziło do 12 lat więzienia.

Poszkodowane małżeństwo - 67-letnia kobieta i 69-letni mężczyzna -  trafiło do szpitala. Według wstępnych ocen lekarzy doznane podczas wypadku obrażenia nie zagrażają ich życiu, konieczne jednak będą szczegółowe badania neurologiczne. Wiadomo, że kobieta doznała urazu głowy.

Podczas badania alkomatem przybyli na miejsce wypadku policjanci stwierdzili u 23-letniego chorzowianina prawie 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

15:20

W Bułgarii frekwencja w wyborach do Sejmu i Senatu RP jest wysoka - wynika z informacji uzyskanych w ambasadzie RP w Sofii i polskim konsulacie generalnym w Warnie. Do godz. 14.30 czasu polskiego w Sofii zagłosowało już 75 proc. spośród 200 osób wpisanych na listę wyborców. Są to głównie pracownicy ambasady i innych polskich placówek oraz przedstawiciele miejscowej Polonii. W lokalu wyborczym w konsulacie RP w Warnie do godz. 14.30 głosowało ok. 70 proc. z zapisanych na liście 40 osób i kilkanaście osób z zaświadczeniami.

15:17

Sparaliżowany 33-letni Janusz Świtaj z Jastrzębia-Zdroju głosował po południu w jednym z lokali wyborczych w swoim mieście. Uważa, że uczestnictwem w wyborach dał przykład obywatelskiej postawy osobom, które choć są dotknięte kalectwem w mniejszym stopniu niż on, nie głosują z uwagi na swoją niepełnoprawność.

Mimo że w przewiezienie Świtaja do lokalu wyborczego karetką wraz z niezbędnym mu do oddychania respiratorem zaangażowanych było kilka osób - oprócz opiekujących się nim stale rodziców, również załogi sanitarki wraz z lekarzem - on sam podkreślił, że musiał uczestniczyć w tych wyborach.

15:11

Ogromna kolejka Polaków ustawiła się przed Konsulatem RP w Barcelonie, aby oddać głos w wyborach. W godzinach popołudniowych oczekiwanie trwało nawet półtorej godziny. Na listę głosujących w hiszpańskiej Katalonii zapisało się ok. 1.400 osób

14:54

Do godziny 13.00 czasu lokalnego (12.00 czasu polskiego) blisko 600 osób wzięło udział w głosowaniu na Litwie.

Po raz pierwszy polskie wybory na Litwie odbywają się w dwóch lokalach wyborczych, a nie w jednym. Polacy mogą głosować w siedzibie Konsulatu Generalnego RP w Wilnie i na terenie należącej do PKN Orlen rafinerii Mażeikiu Nafta, gdzie obecnie przy remoncie zakładu zatrudnionych jest około 2 tys. obywateli polskich.

14:36

Siatkarze Wkręt-Metu Domexu AZS Częstochowa głosowali w Konsulacie RP w Kolonii. - W niedzielę przyjechaliśmy do Kolonii skąd mamy samolot do Katowic. Wcześniej oddaliśmy swoje głosy wyborcze, stojąc w kolejce półtorej godziny. Gdy później znaleźliśmy się w okolicy Konsulatu czekających ludzi było dwa razy więcej."- powiedział prezes częstochowskiego klubu Konrad Pakos

 

14:27

29-letniego mężczyznę, który zrywał plakaty wyborcze z wiat przystankowych zatrzymali policjanci we Wrocławiu.

Wrocławscy policjanci otrzymali też m.in. zgłoszenie od jednego z mieszkańców bloku przy ul. Kamiennej, który na klatce schodowej zauważył ulotki wyborcze, których nie było przed ogłoszeniem ciszy. Mężczyzna nie potrafił jednak powiedzieć, kto i kiedy mógł zostawić ulotki.

Jest też kilka zgłoszeń "niejasnych", co do których dopiero postępowanie Krajowego Biura Wyborczego pozwoli stwierdzić, czy doszło do złamania ciszy wyborczej. "Mieszkaniec Głogowa poinformował policję, że inny mieszkaniec tego miasta jeździ samochodem na którym ma naklejkę promującą jednego z kandydatów. Okazało się, że chodzi o prywatny samochód, naklejka ma kilka centymetrów i najprawdopodobniej nie została naklejona w czasie obowiązywania ciszy wyborczej.

13:29

90 przypadków naruszenia ciszy wyborczej odnotowano od jej początku do godz. 10 rano w niedzielę. Wybory na terenie całej Polski przebiegają dość spokojnie, policja nie odnotowała poważniejszych incydentów - poinformował rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.

"Głównie było to zrywanie, niszczenie lub i rozwieszanie plakatów wyborczych - w sumie takich przypadków odnotowaliśmy 61" - powiedział Sokołowski. Jak dodał, trzy inne dotyczyły zamieszczania treści wyborczych na stronach internetowych, a kolejne trzy emitowania przez telewizje kablowe spotów. Dwa razy doszło do kradzieży bilboardów reklamowych, 5 razy do uszkodzenia plakatów wielkoformatowych.

Policja otrzymała też kilka zgłoszeń związanych z niszczeniem mienia w lokalach wyborczych. W Krakowie wybito szybę, w Łodzi próbowano uniemożliwić wejście do lokalu poprzez zaklejenie zamka. "Odnotowaliśmy też pięć incydentów polegających na zamieszczaniu wulgarnych słów na ścianach budynków gdzie można głosować lub zrywaniu tablic komisji wyborczych" - dodał rzecznik.

Wybory zabezpiecza w sumie ponad 10 tys. funkcjonariuszy

13:05

W bardzo długiej kolejce stoją Polacy do ambasady RP w Rzymie, by oddać głos w wyborach. Czas oczekiwania wynosi około 40 minut. Na wybory w polskiej placówce w Wiecznym Mieście zapisało się 5 tysięcy osób, więcej niż w głosowaniach w minionych latach. To jednak niewielki procent Polaków mieszkających we włoskiej stolicy i jej okolicach. Ich liczbę szacuje się na 30 tysięcy.

Głosować można także w konsulacie polskim w Mediolanie, gdzie na wybory zapisało się około tysiąca osób. Po raz pierwszy punkt wyborczy zorganizowano w Katanii na Sycylii.

12:45

Polacy przebywający w Rosji głosują w niedzielnych wyborach do Sejmu i Senatu w czterech obwodowych komisjach wyborczych - w Moskwie, Petersburgu, Kaliningradzie i Irkucku.

Najwcześniej - bo już w sobotę o 23.00 czasu polskiego - do urn wyborczych poszli obywatele RP, których los rzucił do Irkucka, na Syberii. Na wybory zarejestrowało się 35 osób i większość wzięła udział w głosowaniu. W Moskwie o wpisanie do spisu wyborców wystąpiło 550 osób.

12:10

8,36 proc. uprawnionych do głosowania wyniosła frekwencja w wyborach do parlamentu do godz. 10.30 - poinformował przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Ferdynand Rymarz. Dodał, że w wyborach 2005 r. frekwencja o godz. 10.30 wyniosła 6,76 proc.

Najwyższa frekwencja była do godz. 10.30 w gminie Jeleśnia, okręg nr 27, województwo śląskie. Wzięło tam udział w wyborach 24,5 proc. uprawnionych.

Przewodniczący komisji poinformował też, że spośród miast wojewódzkich najwyższa frekwencja - 16,16 proc. - została zanotowana w Krakowie. "Na drugim miejscu jest Warszawa - 10,22 proc. Najniższa frekwencja była w Gdańsku i wyniosła 6,39 proc. oraz we Wrocławiu - 7,74 proc." - powiedział Rymarz.

11:46

Metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz powiedział w Lublinie, że pójście do wyborów jest przywilejem i jednocześnie obowiązkiem obywateli, z którego nikt nie może ich zwolnić.

"Nie można zostawiać kraju bez tej decyzji ze strony społeczeństwa, bo to społeczeństwo ma w sobie władzę, a tylko deleguje wybierając posłów czy senatorów. Z tego nikt nie może społeczeństwa zwolnić" - dodał.

11:25

Stanisław Zabłocki z PKW poinformował, że na drugiej półkuli, gdzie ze względu na różnice czasowe komisje wyborcze już zakończyły prace, średnia frekwencja wyniosła 57,65 proc. uprawnionych do głosowania. W tym, w Chicago głosowało 93 proc. Polaków, w Bogocie - tylko 10 proc.

11:13

W niedzielnych wyborach uczestniczyły zakonnice z klasztoru sióstr klarysek w Skaryszewie koło Radomia, które mogą opuszczać klasztor tylko w sytuacjach nadzwyczajnych, np. w dniu wyborów. "W wyborach wzięły udział wszystkie siostry, oprócz jednej, która pochodzi z innego kraju" - podkreśliła siostra przełożona.

10:55

Abp Kazimierz Nycz głosował w obwodowej komisji wyborczej nr 14 przy ul. Długiej w Warszawie. - Obecne wybory, jak każde, są bardzo ważne - powiedział metropolita warszawski

10:17

Cisza wyborcza została przedłużona w całym kraju o 20 minut - powiedział przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Ferdynand Rymarz. Przedłużenie ma związek z opóźnionym otwarciem obwodowych komisji wyborczych w Pile i Płocku.

10:11

1390 osadzonych jest uprawnionych do głosowania w obwodowej komisji wyborczej w Areszcie Śledczym przy ul. Smutnej w Łodzi. Wśród nich jest podejrzany w tzw. seksaferze poseł Stanisław Łyżwiński. 21 skazanych jest pozbawionych praw wyborczych.

9:56

Po wyborach będzie lepiej, wskazuje na to pewna ewolucja, jak się odbywa - powiedział Prymas Polski kardynał Józef Glemp po niedzielnym głosowaniu w Warszawie w obwodowej komisji wyborczej nr 14 przy ul. Długiej.

9:32

71 przypadków łamania ciszy wyborczej odnotowano w całym kraju od początku trwania ciszy wyborczej do godz. 6. rano w niedzielę - poinformował Zbigniew Urbański z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji.

Policja odnotowała 55 przypadków zrywania, niszczenia i rozwieszania plakatów wyborczych, trzy przypadki zamieszczania treści wyborczych na stronach internetowych. Ponadto trzy telewizje kablowe emitowały spoty wyborcze. Dwa razy doszło do kradzieży bilboardów reklamowych z prywatnej posesji, 4 razy do uszkodzenia plakatów wielkoformatowych. Urbański poinformował także o dwóch przypadkach emitowania treści wyborczych przez sms. Dwa razy doszło do zniszczenia mienia w obrębie lokali wyborczych.

9:27

W Łodzi pracownicy urzędu miasta musieli wyważyć łomem drzwi do jednej z komisji wyborczych. Ktoś zablokował w nocy zamek, wkładając do niego zapałki. Lokal udało się otworzyć przed szóstą rano i komisja wyborcza zaczęła działać bez opóźnienia.

Natomiast w nocy na ulicy Sterlinga w centrum Łodzi policjanci zatrzymali 28-letniego studenta z Białorusi oraz 22-letnią mieszkankę Chojnic, którzy usiłowali wstrzyknąć klej w zamek drzwi lokalu wyborczego. Policjanci wyjaśniają motywy ich działania.

9:19

104-letnia Marianna Mróz głosowała w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 2 zorganizowanej w Domu Pomocy Społecznej w Marszałkach. Od członków Komisji otrzymała kwiaty.

9:06

Cisza wyborcza zostanie przedłużona o 15 minut - powiedział na antenie TVN24 przewodniczący okręgowej komisji wyborczej w Pile Maciej Adamczak. Wszystko przez otwartą z dwugodzinnym opóźnieniem jedną z komisji wyborczych w Pile.

8:57

Metropolita gdański arcybiskup Tadeusz Gocłowski, który głosował w jednej z komisji wyborczych w Gdańsku- Oliwie, uważa, że niedzielne wybory parlamentarne w Polsce są najważniejszymi od 1989 roku. Metropolita oczekuje, że społeczeństwo "gremialnie" uda się na wybory. "Marzę, żeby była 60-procentowa frekwencja, ale jak będzie 59. to też będzie dobrze" - dodał.

8:31

Do udziału w niedzielnych wyborach zachęcał metropolita lubelski abp Józef Życiński, który oddał swój głos rano w Lublinie, w obwodowej komisji wyborczej nr 3.

8:26

Uszkodzenie pieczęci było przyczyną dwugodzinnego opóźnienia rozpoczęcia głosowania w jednej z komisji obwodowych w Pile. Podczas lakowania urny wyborczej uszkodzona została pieczęć, którą stempluje się karty do głosowania.

7:07

O 20 minut później otwarto w niedzielę lokal obwodowej komisji wyborczej nr 45 w Płocku, ponieważ zaciął się zamek w szafie pancernej, w której przechowywano dokumenty wyborcze. Głosowanie w tym obwodzie zostanie więc przedłużone. Do naprawy zamka w szafie pancernej wezwano ślusarza, który uporał się z uszkodzeniem.

6:00

Rozpoczęły się wybory parlamentarne. Otwartych zostało ponad 25 tys. lokali wyborczych.

Uprawnionych do głosowania jest ponad 30 mln Polaków. Wszyscy udający się do lokali wyborczych powinni zabrać ze sobą dokument tożsamości ze zdjęciem.

Wybieramy 460 posłów spośród 6188 kandydatów i 100 senatorów spośród 385 osób. Oznacza to, że o jeden mandat poselski ubiega się 13 kandydatów, a o mandat senatorski - statystycznie 3,85 kandydatów.

1181 obwodów do głosowania utworzono w szpitalach i domach opieki społecznej, a 183 - w aresztach, zakładach karnych i ich oddziałach zewnętrznych. Dla Polaków przebywających za granicą powstało 205 komisji obwodowych - w ponad 90 krajach.

Hipotetyczny podział mandatów będzie podany po raz pierwszy przy wynikach wyborów określonych na podstawie danych z 30 proc. komisji obwodowych.

Czytaj także

 0