Teksański park Big Bend leży na granicy z Meksykiem. Bardzo trudno jest się tam dostać – żeby dotrzeć stamtąd do jakiejkolwiek cywilizacji, trzeba jechać minimum cztery godziny. Park pełen jest czerwonych, wapiennych skał. Na powierzchni 3242 kilometrów kwadratowych niegdyś znajdowały się miejsca, z których wydobywano srebro i rtęć.
I to właśnie w tym surowym środowisku naukowcy odkryli kolejny, naturalny skarb. Jak podaje serwis USA Today, w ubiegłym roku wolontariusz i strażnik parku, którzy przechadzali się po terenie parku Big Bend natknęli się na dziwną roślinę. Byli zaskoczeni, bowiem nigdy wcześniej nie widzieli.
Nowo odkryty „wełniany diabeł”. Wygląda trochę jak z horroru, a trochę jak owieczka
Naukowcy nazwali roślinę „wełnianym diabłem”. To maleństwo ma zaledwie kilka centymetrów długości, a jego liście są pokryte czymś w rodzaju meszku. Ma delikatne, czerwone płatki. – Teraz, gdy gatunek został zidentyfikowany i nazwany, jest jeszcze wiele do nauczenia się o nim – powiedziała Anjna O'Connor, dyrektorka Parku Narodowego Big Bend.
Roślinę zaklasyfikowano do gatunku astrowatych, a jej naukowa nazwa to Ovicula biradiata. „Imię” roślinki pochodzi od słów „Ovicula” – oznaczającego maleńką owcę oraz „Biradiata”, które odnosi się do dwóch czerwonych płatków w każdym kwiecie.
USA Today podał, że nową roślinę opisano w czasopiśmie naukowym „PhytoKeys”.
facebookCzytaj też:
Byli pewni, że wymarła. Wykryto niezwykły gatunek rybyCzytaj też:
Ile lat życia zabiera nam upał? Naukowcy nie mają dobrych wieści
