Przebadali małe dzieci. Niepokojące, ile szkodliwych substancji znaleźli

Przebadali małe dzieci. Niepokojące, ile szkodliwych substancji znaleźli

Dzieci, zdjęcie ilustracyjne
Dzieci, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Pixel-Shot
Naukowcy poddali analizie laboratoryjnej mocz 201 dzieci. To, co znajdowało się w próbkach, zaniepokoiło ekspertów.

Szczegóły badania opisane zostały w czasopiśmie naukowym „Environmental Science & Technology”. Próbki płynów ustrojowych pochodziły od dzieci w wieku od dwóch do czterech lat. W prawie wszystkich odkryto związki chemiczne, które mogą potencjalnie zachwiać gospodarkę hormonalną i nie tylko.

Praca powstała przy udziale naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis – zespołem kierowała profesor Deborah Bennett, specjalistka w dziedzinie zdrowia środowiskowego oraz nauk o zdrowiu publicznym.

W moczu 2-latków znaleziono więcej szkodliwych substancji niż w próbkach od 4-latków

W moczu każdego z dzieci ujawniono kilkadziesiąt substancji chemicznych o różnym działaniu, przy czym 96 z nich to potencjalnie niebezpieczne związki. To m.in. środki służące do ochrony roślin, substancje zapachowe, takie, które powstają w trakcie spalania, konserwanty i plastyfikatory (są dodawane do tworzysz sztucznych, by np. zwiększyć ich elastyczność). W 90 proc. próbek znajdowały się aż 34 tego typu niechciane „dodatki”, normalnie niewystępujące w ludzkim organizmie.

Wnioski są bardzo niepokojące. – Te liczby pokazują, że narażenie dzieci na potencjalnie szkodliwe chemikalia jest zjawiskiem bardzo powszechnym – zauważa prof. Bennett. Nie wiadomo jeszcze, jak substancje te mogą wpływać na układ hormonalny czy nerwowy dziecka, ale jedno jest pewne – lepiej, aby nie było ich w organizmie, bo wszystko, co potencjalnie może zaburzać proces dojrzewania dziecka, jest niezwykle groźne. W wieku od dwóch do czterech lat mózg dziecka rozwija się niezwykle szybko i jest bardzo podatny na negatywny wpływ środowiska.

Co ciekawe, w badaniu wyszło, że to młodsze dzieci miały więcej chemikaliów w moczu niż ich starsi koledzy i koleżanki. Autorzy pracy, która pojawiła się w czasopiśmie „ES&T”, wskazują, że „narażenie we wczesnym dzieciństwie na pestycydy, plastyfikatory czy środki zmniejszające łatwopalność wiąże się z ryzykiem opóźnień rozwojowych, zaburzeń hormonalnych i innych problemów zdrowotnych w przyszłości”. By potwierdzić jednak teorie amerykańskich naukowców, potrzeba przeprowadzić więcej tego typu analiz.

Czytaj też:
Od 5 lipca koniec sprzedaży e-papierosów dzieciom. Rząd uszczelnia przepisy
Czytaj też:
Pluskwy na wakacjach. Co robić?