Zapytaj Wprost - Przemysław Saleta

Zapytaj Wprost - Przemysław Saleta

Internauci pytają Przemysława Saletę co pomyślał zaraz po wybudzeniu ze śpiączki, czy jego kłopoty zdrowotne miały związek ze sterydami, które brał i czy stanąłby do pojedynku z Andrzejem Gołotą
1. Czy był Pan świadomy w czasie śpiączki? I o czym Pan pomyślał zaraz po wybudzeniu?
Anna Kruk, Warszawa
Wiem od Ewy, że reagowałem na jej słowa. To na nią spadł wiec cały ciężar mojej choroby. Lekarze dawali mi pięćdziesiąt procent na przeżycie, ostrzegali też, że wskutek niedotlenienia mózgu mogę być do końca życia niepełnosprawny fizycznie i psychicznie. Ja nie miałem nawet świadomości, że od mojego zaśnięcia minął tydzień. Najpierw zapytałem o stan Nicole.

2. Co miało największy wpływ na decyzję o przeszczepie nerki dla Nicole?
Piotr Kownacki, Zielona Góra
O chorobie dowiedzieliśmy się dwa lata temu i decyzja o oddaniu nerki była naturalna. Do przeszczepu doszło teraz, bo badania trwały pół roku. Potem była sprawa doktora G, strajki lekarzy... Najbardziej stresujące były badania. Bałem się, czy zakwalifikuję się do transplantacji.

3. Czy pana kłopoty zdrowotne nie odstraszą innych dawców?
Marta Wiśniewska, Sochaczew
Chcę wszystkich uspokoić: moje powikłania były bardzo nietypowe i takie komplikacje zdarzają się raz na 80000 tego typu operacji. Wystąpiła ostra niewydolność oddechowa, krew omijała pęcherzyki płucne, dlatego nie mogłem oddychać. Lekarze konsultowali się w tej sprawie na całym świecie i okazało się, że wcześniej nigdy nie zdiagnozowano podobnego przypadku.

4. Czy to prawda, że pana kłopoty zdrowotne miały związek ze sterydami, które pan brał? Jak rozumieć wypowiedź docenta Andrzeja Chmury, że pańska niewydolność oddechowa to efekt „diety sportowej w szerokim tego słowa znaczeniu".
Aleksandra Zalewska, Konstancin
Nikt nie potrafi stwierdzić dlaczego wystąpiła niewydolność oddechowa. Jest kilka teorii i jedna z nich mówi, że w moim przypadku mógł nastąpić konflikt z lekami, które brałem wcześniej. Sport wyczynowy nie jest zdrowy, organizm jest przeciążony i prawdą jest, że w swoim życiu przyjąłem sporo różnych odżywek i preparatów.

5. Czy jest Pan za legalizacją sterydów?
Daniel Włodarczyk, Warszawa
Tak. To lekarstwa, które przyśpieszają regenerację organizmu np. po operacji. Rozsądny doping pozwala szybciej wrócić do formy, ale powinien być dozwolony od pewnego wieku. Teraz sprawa jest poza kontrolą. W efekcie doping najbardziej powszechny jest na siłowniach wśród nastolatków.

6. Jaki był twój stosunek do religii przed transplantacją, a jaki jest teraz ? Czy nie czujesz że zdrowie zawdzięczasz Bogu?
Albert Zimoch, Kępno
Według kościelnych statystyk, jestem katolikiem, bo chrzest, komunię, bierzmowanie i ślub kościelny zaliczyłem. Jednak nie jestem specjalnie wierzący. Natomiast bardzo jestem wdzięczny za wszystkie modlitwy anonimowych osób.

7. Czy wróci Pan jeszcze na ring? Pozdrowienia dla córeczki!
Tomasz Radzioch, Lubliniec
Wyczynowo już nie wrócę. Nie można przecież wykluczyć, że podczas walki dojdzie do urazu nerki, a ja już mam tylko jedną. Ale od czasu do czasu na pewno sobie poboksuję.

8. Jak się czułeś, gdy w programie telewizyjnym byłeś oceniany przez takie beztalencie jak Doda?
Grzegorz Marchewka, Warszawa
Beztalencie? Talentu do autopromocji nie można jej odmówić! Ale Doda to Doda. Za wszelką cenę próbuje zwrócić na siebie uwagę. Nie można przejmować się słowami wypowiedzianymi po to, by wzbudzić sensację.

9. Czy to prawda, że był pan najmniejszy i najchudszy w klasie? Dlaczego w takim razie zajął się pan sportem?
Aleksander Gabryś, Warszawa
Najniższy nie byłem, raczej chudy! W pewnym momencie miałem 186 cm. wzrostu i ważyłem 62 kg. Ale rzeczywiście byłem najsłabszy fizycznie. Zająłem się sportem właśnie po to, żeby zwiększyć masę mięśniową. Najpierw podnosiłem ciężarki. Ale gdy obejrzałem „Wejście Smoka", przerzuciłem się na sporty walki.

10. Czy planuje Pan kolejne dziecko? I kiedy oświadczy się Pan Ewie?
Ewelina Górka, Szczecin
Chciałbym mieć dziecko, ale go nie planuję. Planuję za to oświadczyny. Kiedy? Wkrótce.

11. Jaka była Pana najcięższa walka stoczona w swoim życiu?
Grzegorz Pawłowski, Kraków
Pojedynek z Carlem Williamsem w 1994 roku, w Teksasie. Teoretycznie walka miała być łatwa, byłem czwarty w rankingu światowym, mój przeciwnik raczej mało znanym bokserem. Okazało się jednak, że walczyłem o życie. Pierwsze dwie rundy wygrałem, a potem nagle wszystko się zmieniło. Przegrałem kolejne trzy i to na pograniczu nokautu. Był taki krytyczny moment, kiedy pomyślałem: a może by go tak przekupić, jak Ray Mercer, który chciał zapłacić Fergusonowi za podłożenie się (śmiech). Do dziś nie wiem skąd wziąłem siłę, żeby wygrać ostatnie cztery rundy. Zrozumiałem, że człowiek ma więcej siły niż myśli.

12. Jakie były dalsze Pana relacje z Dodą po słynnej wymianie zdań w programie "Gwiazdy tańczą na lodzie"?
Michał Paderewski, Chrzanów
Nie znam Dody, nie mam z nią żadnych relacji. Rozmawialiśmy tylko na lodzie i o lodzie.

13. Dlaczego podjął Pan decyzje o zakończeniu kariery sportowej?
Robert Derda, Poznań
Po pierwsze wypaliłem się i straciłem zainteresowanie wyczynowym uprawianiem sportu, po drugie chciałem pomóc Nicole, poza tym w mojej głowie powstało kilka innych pomysłów na siebie i życie.

14. Czy mimo deklaracji o zakończeniu kariery sportowej, stanąłby Pan do pojedynku z Andrzejem Gołotą, gdyby pojawiła się taka możliwość?
Rafał Duda, Poznań
Teraz już nie. Zapowiedź walki z Gołotą dwa razy wyciągała mnie ze sportowej emerytury. Ostatecznie nigdy jednak do niej nie doszło. W krótkiej historii polskiego boksu byłaby to największe i sądzę najciekawsze starcie.

15. Czy ma Pan jakieś rady dla Mariusza Pudzianowskiego, który niejako zastąpi Pana w programie "Gwiazdy tańczą na lodzie"?
Wojciech Piesta, Biała Podlaska
Podobno Mariusz dużo jeździł na łyżwach więc myślę, że będzie miał łatwiej niż ja. Na wyniki programu duży wpływ mają też jednak sympatie widzów, dlatego trzeba się bawić i być sobą.
Okładka tygodnika WPROST: 2/2008
Więcej możesz przeczytać w 2/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  • Beata Komorowska beatakomorowska77@gmail.com IP
    Ogromny szacunek - i bynajmniej nie chodzi mi walkę, niezwykłe widowisko - jednak nie znam się na boksie.
    Towarzyszyłam mężowi w oglądaniu walki z A. Gołotą - jestem pod wrażeniem wypowiedzi zwycięzcy - to jest kultura na poziomie. Szkoda, że nie jest Pan politykiem czy prezesem banku, w którym mam kredyt. Życzyła bym sobie tego pokroju ludzi w każdej dziedzinie życia

    Czytaj także