Nie takich wieści spodziewali się Polacy. Termometry pokażą nawet -20℃

Nie takich wieści spodziewali się Polacy. Termometry pokażą nawet -20℃

Kryształki lodu na zmrożonej tafli wody, zdjęcie ilustracyjne
Kryształki lodu na zmrożonej tafli wody, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
„Jak jest zima to musi być zimno” – stwierdził palacz w kotłowni, którego zagrał Andrzej Stockinger w „Misiu” Stanisława Berei. W przyszłym tygodniu Polacy będą musieli zmierzyć się z jeszcze większym mrozem.

Mieszkańcy nadwiślańskiej krainy już dawno nie doświadczyli tak srogiej zimy. Niskie temperatury i intensywne opady śniegu to nasza codzienność i jesteśmy już tym trochę zmęczeni. Wygląda jednak na to, że będziemy musieli uzbroić się w cierpliwość – na horyzoncie zjawisko, które opóźni ocieplenie.

Jak podaje redakcja portalu Interia, „wyż na wschodzie odepchnie odwilż na zachód”. Sprawi to, że sytuacja pogodowa w Polsce stanie się gorsza.

Jest źle, ale będzie jeszcze gorzej. Polacy liczyli na inny scenariusz

Eksperci z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej-Państwowego Instytutu Badawczego prognozują, że na początku kolejnego tygodnia (chodzi o ten od 19 do 25 stycznia) termometry zaczną wskazywać niższe wartości. Mrozu doświadczą mieszkańcy północnego wschodu, centrum, a potem również zachodu.

Najgorzej będzie Polakom na Suwalszczyźnie i Podlasiu – mogą spodziewać się temp. w okolicach -10 stopni Celsjusza. Jeśli chodzi o środkową część kraju – tam około -5 do -7℃.

Osoby ze wspomnianych terenów pozazdroszczą tym, którzy będą znajdowały się na zachodzie lub południowym zachodzie, choć ich sytuacja i tak nie będzie łatwa. Na krańcach, w ciągu dnia, termometry pokażą temp. na plusie – nawet 4-6℃. W drugiej połowie tyg. jednak znowu spadną. Do tego pojawią się opady śniegu.

We wtorek i środę (20 i 21 stycznia), w nocy, na wschodnim terytorium, lokalnie będzie nawet -20℃. Gdy jednak wzejdzie słońce, na zachodzie i południowym zachodzie termometry wskazywały będą temp. na plusie.

Kiedy wrócą opady śniegu? Prognoza IMGW

Kulminacyjny moment mrozu przyjdzie najprawdopodobniej w piątek (23 stycznia). Doświadczą go wszyscy – bez wyjątku. Najgorzej będą mieli Polacy z południa, gdzie temp. spadnie do -10, a nawet -12℃.

Jeśli chodzi o powrót śniegu, z modeli IMGW wynika, że opady w niemal całej Polsce pojawią się w czwartek (22 stycznia).

Czytaj też:
Warszawa sparaliżowana, zima nie odpuszcza. 10 ostrzeżeń dla wschodniej Polski od IMGW
Czytaj też:
Zima uderza inaczej niż zwykle. Najgorsze dopiero przed nami

Źródło: IMGW / Interia