Wszystko wskazuje na to, że zima już niedługo trochę odpuści. Ma na to wpływ osłabnięcie układu wysokiego ciśnienia, które skutkuje tym, że wartości na termometrach nie są już tak niskie, a na południu kraju jest odwilż.
„Wycofanie się wyżu od razu wykorzystały liczne niże, które tworzą się nad Atlantykiem, a następnie przemieszczają w głąb kontynentu. Jeden z takich niżów, który w weekend przemierzał południe Europy, teraz kieruje się na północ i w poniedziałek będzie nad Polską. Niż niesie ze sobą wilgotne i dość ciepłe powietrze, które na kilka dni odepchnie zimną masę powietrza na północ” – czytamy w prognozie Tomasza Wasilewskiego, prezentera i synoptyka tvnmeteo.pl.
Długoterminowa prognoza dla Polski. Synoptyk odkrywa karty
Z najnowszej prognozy pogody wynika, że w ostatnich dniach stycznia temperatura wciąż będzie wzrastać, a od połowy tygodnia mróz niemal całkowicie odpuści, a na zachodzie i południu kraju będzie kilka stopni powyżej zera. Na przełomie stycznia i lutego ponownie zrobi się zimniej. Należy spodziewać się, że na północnym wschodzie kraju termometry będą wskazywać -8/-7 stopni Celsjusza w ciągu dnia, a na południowym zachodzie będzie -1/0 stopni.
W pierwszej dekadzie lutego Polska będzie podzielona na pół – będzie mroźnie we wschodniej i środkowej części, gdzie wartości na termometrach będą utrzymywać się na poziomie -4/-5 stopni Celsjusza. Na zachodzie kraju ma być wyraźnie cieplej, a termometry będą wskazywać 3-4 stopnie.
Warto też pamiętać, że długoterminowe prognozy są obarczone dużym ryzykiem błędu. Występuje ono mimo coraz większej mocy obliczeniowej superkomputerów i szerokiej wiedzy o procesach pogodowych. Z tego powodu nie należy brać ich za pewnik, a jedynie wskazówkę.
Czytaj też:
Aztekowie jedli go codziennie. Ma więcej magnezu niż gorzka czekoladaCzytaj też:
Kolejny klucz do dłuższego życia. Ważny, ale pomijany element ćwiczeń
