Już pół roku spędziła w Sejmie obywatelska inicjatywa ustawodawcza, dotycząca dwóch obowiązkowych godzin religii lub etyki w szkole. Sprawę stara się nagłośnić Piotr Janowicz ze Stowarzyszenia Katechetów Świeckich, który w rozmowie z portalem RadioMaryja.pl mówił o liście, skierowanym do marszałka Sejmu.
Katecheci piszą do Marszałka Sejmu. Chodzi o religię i etykę
– Od 26 września, kiedy było pierwsze czytanie i projekt przeszedł do dwóch komisji poselskich, nie mamy żadnej informacji zwrotnej, co dzieje się dalej z projektem – informował Janowicz. W liście do Włodzimierza Czarzastego katecheci podkreślali, że ich inicjatywa nie narusza bezstronności światopoglądowej państwa, ponieważ pozwala wybrać między religią i etyką, a w centrum stawia wolność sumienia.
Do swojej wiadomości katecheci dołączyli jeszcze m.in. podręcznik do etyki. – Cały czas oczekujemy na spokojną, merytoryczną rozmowę na temat tego projektu – podkreślał Janowicz. Problem w tym, że Włodzimierz Czarzasty podczas wrześniowego głosowania opowiedział się za skasowaniem projektu. Za dalszymi pracami opowiedziała się opozycja, PSL oraz pojedynczy posłowie Polski 2050.
– Opór wynika z zacięcia czy może zatwardziałości ideologicznej lewicy – stwierdzał w rozmowie z RadioMaryja.pl publicysta dr Andrzej Mazan. W artykule na ten temat zauważa się, że lewicowe poglądy ma nie tylko marszałek Sejmu, ale i minister edukacji narodowej Barbara Nowacka. – Tę nienawiść do religii usiłuje wprowadzić w system oświaty polskiej – przekonywał Mazan.
MEN deklaruje gotowość do kompromisu
Piotr Janowicz przypomniał, że minister Nowacka obiecywała zadbać o świeckich katechetów po usunięciu jednej godziny lekcji religii. Stwierdził, że nie zna ani jednego katechety, który by otrzymał taką pomoc. – Pani Barbara Nowacka nic w tym kierunku nie zrobiła. Oszukała po prostu wszystkich nauczycieli religii – oceniał.
W artykule przypomniano też o deklaracji minister, która mówiła o gotowości na kompromisy. Zarzucono jej jednak, że nie jest realnie zainteresowana takim podejściem, jako przykład podając edukację zdrowotną, którą RadioMaryja.pl nazywa „ideologiczną”.
Komentarza do sprawy udzielił też były minister edukacji Przemysław Czarnek. – To nie będzie żaden kompromis, tylko należy usunąć wszystkie elementy tej edukacji seksualnej z edukacji zdrowotnej i wtedy rzeczywiście będzie to przedmiot, który w szkole będzie mógł funkcjonować – stwierdzał.
Czytaj też:
Lekarze naciskają na MEN. Ten przedmiot będzie obowiązkowy?Czytaj też:
Nowy zakaz w polskich szkołach? Wymowna reakcja szefowej MEN
