Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz reprezentował Karola Nawrockiego podczas pierwszego spotkania Rady Pokoju zorganizowanego przez Donalda Trumpa w Waszyngtonie. Prezydencki minister oskarżył rząd Donalda Tuska o „próbę wypychania i ograniczania amerykańskiej obecności w Polsce, w tym obecności wojskowej oraz psucie atmosfery politycznej z niełatwym partnerem”.
Prezydencki minister o stronie rządowej. „Słowa wypowiadane czysto pod publikę wewnętrzną”
– Oczywiście pan prezydent Trump jest w jakimś sensie wymagającym partnerem, ale podobnie wymagającymi partnerami byli inni prezydenci, więc trzeba w tej trudnej układance starać się utrzymać jak najlepszą relację – mówił Przydacz. Szef BPM zastanawiał się, czy „są potrzebne i pomagają emocjonalne komentarze i słowa, które czasami strona rządowa wypowiada czysto pod publikę wewnętrzną”.
– Jednocześnie widać ewidentnie, że po stronie rządowej dominuje ten takie myślenie w kategoriach interesu zachodnioeuropejskiego. Ja bym chciał, żeby ten interes Polski tam przeważał, ale często przeważa niestety myślenie w kategoriach podlizywania się Berlinowi, Brukseli. No z tymi się niestety dzisiaj kojarzy polityka rządowa – podsumował Przydacz.
Marcin Przydacz na Radzie Pokoju Donalda Trumpa. Politycy koalicji rządzącej komentują
„Bzdury, które opowiada w USA Przydacz nie mieszczą się nawet w tanich wydawnictwach sci-fi. Nikt nie wypycha amerykańskiej armii z Polski. Pan Przydacz wypycha za to z siebie fejki i głupoty. Taśmowo” – skomentował w mediach szef MSWiA Marcin Kierwiński. „Są pewne korzyści z wyjazdu pana Przydacza do USA. Poznajemy każdego dnia krajobraz i architekturę kolejnych waszyngtońskich parków. To też ma swoją wartość” – ironizował europoseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz.
„Pojechał donosić na Polskę. Wstydu nie mają” – stwierdził szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec. „Polski rząd nie wypycha ani nie ogranicza amerykańskiej obecności w Polsce! To po prostu nieprawda. Takie słowa nie powinny padać podczas zagranicznych wizyt. Prezydencki minister nie powinien też dzielić się swoimi antyeuropejskimi fobiami, których Polacy od lat i absolutną większością nie podzielają” – podsumowała senator KO Barbara Zdrojewska.
Czytaj też:
Jak przebiegało pierwsze posiedzenie Rady Pokoju? Trump kazał wstać kilku przywódcomCzytaj też:
Dlaczego Nawrocki nie poleciał do USA? Kulisy decyzji w sprawie Rady Pokoju
