Nawet 15 meteorów na godzinę. Tej nocy warto spojrzeć w niebo

Nawet 15 meteorów na godzinę. Tej nocy warto spojrzeć w niebo

Deszcz meteorów
Deszcz meteorów Źródło: Shutterstock
Na entuzjastów obserwacji nocnego nieba czeka nie lada gratka. Już niebawem będziemy świadkami roju Lirydów.

Jeden z najstarszych rojów meteorów zalśni nad naszymi głowami – jak wskazują specjaliści, w tym roku warunki do obserwacji Lirydów będą wyjątkowo sprzyjające.

Aż 15 meteorów na godzinę

Miłośnicy obserwacji nocnego nieba czekają na ten moment co roku. Lirydy pojawiają się zwykle w drugiej połowie kwietnia – rój swoje maksimum osiągnie tym razem w nocy z 21 na 22 kwietnia. Serwis Space.com podaje, że najlepszy moment na obserwację potrwa od północy aż do świtu. Wtedy też spodziewać się można nawet do 15 meteorów na godzinę.

Natura sprzyjać będzie tegorocznym obserwacjom. Księżyc będzie w fazie sierpa, osiągając 27 procent pełni. Oznacza to, że jego światło nie przyćmi widoczności meteorów.

Rój Lirydów. Gdzie najlepiej obserwować?

Spragnieni kosmicznych wrażeń muszą udać się poza miasto – tam bowiem, z dala od dużych źródeł światła – „spadające gwiazdy” będą najlepiej widoczne. Meteory mogą przecinać całe niebo, ale ich radiant, punkt, z którego zdają się wybiegać, zlokalizowany jest w okolicach konstelacji Lutni.

Istotnym jest fakt, że widokiem będą mogli cieszyć się miłośnicy nocnego nieba, którzy nie dysponują specjalistycznym sprzętem. Rój będzie bowiem widoczny gołym okiem – wystarczy tylko wygodne miejsce do siedzenia lub leżenia, ciepłe ubranie oraz nieco cierpliwości. Warto odłożyć na bok smartfony, bowiem oczy potrzebują 20 minut, by przyzwyczaić się do całkowitej ciemności.

Seria astronomicznych atrakcji

Maksimum roju Lirydów to jednak nie jedyna astronomiczna atrakcja, jakiej możemy spodziewać się w kolejnych dniach. Już 19 kwietnia rozpoczyna się aktywność roju eta Akwarydów – jego źródłem jest znana kometa Halleya. Mimo że maksimum tego roju przypada na 5-6 maja, już teraz będzie można dostrzec pierwsze „spadające gwiazdy”.

To jednak dopiero początek. W niedzielę 19 kwietnia na wieczornym niebie pojawi się cienki, około 9-procentowy sierp Księżyca, który ustawi się tuż obok znanej gromady gwiazd Plejad. Nieco niżej po zachodzie Słońca wyraźnie zabłyśnie Wenus – słynna „Gwiazda Wieczorna”, która przez najbliższe miesiące będzie jednym z najjaśniejszych punktów na niebie.

Wenus przez cały tydzień będzie powoli przesuwać się w pobliżu Plejad, a najbliżej znajdzie się ich w czwartek 23 kwietnia. To rzadkie i bardzo efektowne zjawisko.

Kolejna ciekawa konfiguracja pojawi się w środę 22 kwietnia. Wtedy Księżyc, oświetlony w około 38 procentach, zbliży się do Jowisza w gwiazdozbiorze Bliźniąt. Razem stworzą wyraźną i atrakcyjną parę widoczną na wieczornym niebie. Wszystko to zbiegnie się w czasie z maksimum roju meteorów Lirydów, co sprawi, że najbliższe dni będą prawdziwą gratką zarówno dla pasjonatów astronomii, jak i tych, którzy po prostu lubią spojrzeć w nocne niebo.

Czytaj też:
Obszar wielkości połowy Polski znika. To może zmienić klimat na zawsze
Czytaj też:
Bałtyk się zmienia. Turyści odczują to niebawem

Opracowała:
Źródło: space.com