Oblał benzyną i podpalił syna kolegi. Nowe informacje ws. podejrzanego żołnierza WOT

Oblał benzyną i podpalił syna kolegi. Nowe informacje ws. podejrzanego żołnierza WOT

Policyjny radiowóz, zdjęcie ilustracyjne
Policyjny radiowóz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / pablopicasso
Żołnierz WOT miał oblać benzyną, a następnie podpalić kolegę swojego syna. W sprawie pojawiły się nowe informacje.

Mowa o zdarzeniu, do którego dojść miało w ubiegłą niedzielę (31 maja) – w miejscowości Podzamcze (na Lubelszczyźnie). Jak informował dziennik „Fakt”, do dwóch mężczyzn w pewnym momencie podjechał trzeci. Jak się okazało – był ojcem jednego z nich.

W trakcie kłótni 47-latek miał oblać benzyną kolegę syna, a następnie podpalić. W międzyczasie miał też uniemożliwiać udzielenie pomocy poszkodowanemu.

Komunikat prasowy ws. zdarzenia publikowali później też tzw. terytorialsi (Wojska Obrony Terytorialnej). Przekazali, że feralnego dnia „doszło do zatrzymania żołnierza, pełniącego terytorialną służbę wojskową w 2 Lubelskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej”. „Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie – Wydział do spraw Wojskowych, który realizuje dalsze czynności procesowe” – zaznaczyli.

Jak podkreślili przedstawiciele WOT, zdarzenie „nie miało związku z wykonywaniem obowiązków służbowych ani realizacją zadań wojskowych”. „Niezależnie od prowadzonych czynności, Dowódca 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej podjął decyzję o zwolnieniu żołnierza z terytorialnej służby wojskowej”.

Nowe informacje. Podejrzany zostanie przesłuchany

Żołnierz WOT zostanie dzisiaj (we wtorek – 2 czerwca) przesłuchany, a także najprawdopodobniej usłyszy zarzut – powiedział w rozmowie z „Faktem” prok. Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Rzecznik prasowy przekazał ponadto, że niewykluczone, iż wobec mężczyzny zastosowanie zostanie środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Jeśli chodzi o mężczyznę, który został ranny, ma on ok. 20 lat. Z ustaleń redakcji wynika, że znajduje się obecnie w stanie śpiączki farmakologicznej. – Rokowania są mocno niepomyślne – przyznał prok. Kozak.

Czytaj też:
Afera w pociągu regionalnym. Kupił bilet na rower, a nie mógł pojechać
Czytaj też:
Łatwogang zaangażował się w kolejną akcję charytatywną. I przestrzegł internautów

Źródło: „Fakt” / X