Co prokuratura ma na Sumlińskiego

Co prokuratura ma na Sumlińskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. Z. Furman/Wprost 
Roman Giertych, adwokat Wojciecha Sumlińskiego, dziennikarza oskarżonego o żądanie łapówki za obietnicę pozytywnej weryfikacji oficera byłych WSI, złożył do prokuratury wniosek o udostępnienie akt dotyczących jego klienta – dowiedział się "Wprost”". Giertych chce wykorzystać wczorajsze orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego.
Trybunał stwierdził, że prokuratorzy nie mogą bez powodu odmawiać podejrzanym lub ich obrońcom dostępu do dokumentów dotyczących tymczasowego aresztowania i jego przedłużenia. Według TK przepis kodeksu postępowania karnego o konieczności wyrażenia zgody przez prokuratora na dostęp do akt jest nieprecyzyjny i umożliwia różną interpretację, np. dlatego, że nie określa możliwych powodów odmowy. Ograniczało to możliwość obrony, szczególnie w sprawach, w których w grę wchodziło tymczasowe aresztowanie. - To bardzo dobra decyzja, bo sytuacja, w której sąd i oskarżyciel znali wszystkie dowody, a adwokat i oskarżony nie, była ewidentną niesprawiedliwością - komentuje Giertych.

Wojciech Sumliński jest podejrzany o żądanie od żołnierza b. WSI 200 tys. zł za załatwienie mu pozytywnej weryfikacji. Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o jego aresztowanie, ale nie zgodził się na to sąd. Zamiast tego zastosował wobec niego 70 tys. zł kaucji, dozór policji i zakaz opuszczania kraju.