Kryminalne supermocarstwo

Kryminalne supermocarstwo

Rosyjska mafia stała się niebezpieczna dla demokracji i gospodarki całego zachodniego świata
TO był taki miły elegancki biznesmen" – mówią mieszkańcy Trabenerstrasse. Przy tej małej uliczce w jednej z najdroższych dzielnic Berlina – Grunewald – mieszkał kompozytor Engelbert Humperdinck, tu miała swą szkółkę słynna amerykańska tancerka Isadora Duncan, tu rezydował brytyjski aktor Edward Gordon Craig, a w czasie III Rzeszy hitlerowscy bonzowie. Dziś luksusowe wille ukryte w zieleni zajmuje stołeczny establishment. Tu nikt nikogo nie pyta, skąd ma pieniądze. Jeśli ma, znaczy jest kimś. „Miły elegancki biznesmen" Michaił R. je miał. Za jego bramą stały najnowsze limuzyny i oldtimer Mercedesa – 300 SL, wart pół miliona euro. Od kilku dni Michaił R. nie odpowiada na telefony. Ten 55-letni, jak mówią Niemcy, „Russlanddeutsche", czeka w celi na deportację do Hiszpanii.Spryciarz z Leningradu
Michaił R. przyjechał do Berlina z Leningradu (obecnie Sankt Petersburg). Biedak w garniturze z uniwiermagu, wkrótce stał się właścicielem francuskiej restauracji Austeria Brasserie przy ekskluzywnym pasażu Kurfürstendamm i sklepu z antykami przy Konstanzer Strasse, lokatorem rezydencji na Grunewaldzie i mieszkania przy Halmstrasse w Charlottenburgu, gdzie urządził swoje biuro. Stamtąd właśnie wyprowadziła go policja. Można tylko się dziwić, dlaczego dopiero teraz.
Michaił R. vel Kałakolczik („dzwoneczek", ale także w rosyjskim żargonie „gaduła"), umiał zagrać na niemieckim kompleksie winy i ostentacyjnie się obnosił ze swym „żydowskim pochodzeniem". Trabenerstrasse wybrał nieprzypadkowo: o rzut kamieniem od jego domu znajduje się bocznica kolejowa, obecnie pomnik męczeństwa, skąd w 1945 r. odjechały ostatnie transporty Żydów do obozów zagłady. Tu R. prowadzał swych znajomych, regularnie chodził do synagogi i udzielał się w stołecznej gminie żydowskiej, gdzie dochrapał się eksponowanych funkcji: członka lokalnej komisji wyborczej, szefa komisji finansów, członka dyrektoriatu Centralnej Rady Żydów w Niemczech. Żona Michaiła R. została dyrektorką berlińskiej filii największego łotewskiego banku Parex (aktywa 4,5 mld euro), obsługującego w Niemczech ponad 7 tys. prywatnych klientów.

6 tysięcy gangów
Tajemnica sukcesu Rosjanina z niemieckim paszportem sprowadza się do jednego słowa: mafia. W ujawnieniu drugiej twarzy Michaiła R. pomogli śledczy z Hiszpanii, Szwajcarii i USA. W ramach szeroko zakrojonej akcji pod kryptonimem „Trojka", madrycki sędzia Baltasar Garzón wystawił 25 nakazów aresztowania. Podczas policyjnej łapanki w Madrycie, Barcelonie, Alicante (Walencja), Calvii na Majorce i śródziemnomorskim regionie Costa del Sol zatrzymano 18 rosyjskich mafiosów, a wśród nich Giennadija Pietrowa, bossa przestępczego syndykatu Tambowskaja-Małyszewskaja. Kilku udało się uciec. Schwytany w Berlinie Michaił R. jest prawą ręką Pietrowa. Kilka dni wcześniej przedstawiciele tego kartelu spotkali się na naradzie w niemieckiej stolicy.
W akcji „Trojka" uczestniczyło pół tysiąca funkcjonariuszy, którzy przeszukali 40 luksusowych willi, apartamentów i biur rosyjskich firm. Zarekwirowano znaczną ilość gotówki oraz diamenty, ukryte m.in. w sejfie zamontowanym w zbiorniku wodnym, zamrożono także prawie 14 mln euro na kontach podejrzanych. Bossowie gangu pochodzą z Moskwy i Petersburga. Ciąży na nich cała gama zarzutów – od przekupstwa, prania pieniędzy, przemytu i nielegalnego handlu bronią, po zlecanie morderstw.
Jak to się stało, że poszukiwany międzynarodowym listem gończym Michaił R. mógł latami bezkarnie prowadzić swoje ciemne interesy na terenie Niemiec? Tego nie wie nikt. Wiadomo, że za granicą został przyłapany na posługiwaniu się fałszywymi dolarami, znalazł się również w cieniu podejrzeń polskiej policji, gdy kilkanaście lat temu otwierał kasyno w Szczecinie. W berlińskiej gminie żydowskiej do dziś krąży opowieść, jak były przewodniczący Heinz Galinski wyrzucił Michaiła R. z gabinetu, gdy ten namawiał go, by adaptować piwnice siedziby tej organizacji przy Fasanenstrasse na salon gier.
Michaił R. jest jednym z wielu beneficjentów upadku komunizmu w Rosji. Według Alaina Lallemanda, autora książki „Uścisk mafii – sieć między Moskwą, Berlinem i Nowym Jorkiem", na świecie działa blisko 6 tys. rosyjskich gangów, dysponujących armią uzbrojonych i bezwzględnych „żołnierzy", którzy pilnują gigantycznych interesów. Gdy Lallemand opisał sploty świata przestępczego z byłą KGB, władzą i oligarchami, rosyjscy mafiosi skazali go na śmierć. Po wydaniu swej książki ów dziennikarz belgijskiej gazety „Le Soir" ogłosił publicznie, że nie będzie więcej wtykał palców między drzwi. Nie chciał skończyć jak Paweł Chlebnikow, autor książki „Ojciec chrzestny Kremla”, który przedstawił związki oligarchów z mafią. Ten Rosjanin z paszportem USA prowadził w Moskwie rosyjskie wydanie magazynu „Forbes”. Nieznani sprawcy zastrzelili go przed redakcją.

100 miliardów mafii
W wielkiej Rosji i w wielkim świecie gra się toczy o wielkie pieniądze: były prezydent Rosji Borys Jelcyn oszacował kapitał mafii na 30 mld dolarów. Jego następca Władimir Putin, już w roli premiera, podwyższył tę stawkę do 100 mld rocznie. Mówiąc o miliardach, „pranych na naszych oczach także z udziałem banków", wypowiedział wojnę wszechobecnej korupcji. Jak wygląda ta wojna, niemieccy policjanci przekonują się na co dzień. Gdy w październiku 2007 r. postawiono przed sądem w Stuttgarcie kilku członków „rosyjskiej ośmiornicy", mogli liczyć tylko na własnych śledczych. Dochodzenie wykazało powiązania oskarżonych o pranie pieniędzy m.in. z Olegiem Dieripaską. Majątek tego oligarchy jest szacowany na 20 mld dolarów. Jego żoną jest krewna Jelcyna, a przyjacielem, z którym jeździ na narty, premier Putin.
Oskarżeni w Stuttgarcie należą do mafii „Ismailowskaja". Jej nazwa pochodzi od dzielnicy Moskwy. Za ojca chrzestnego tego syndykatu uchodzi Anton Malewski, który pierwszy miliard zarobił na interesach w przemyśle aluminiowym. Jego prawą ręką został Aleksander A., czekający obecnie na wyrok sądu w Stuttgarcie. Malewski popadł w konflikt z rywalami z branży i „zginął tragicznie" podczas urlopu w RPA. Podejrzenia padły na Dieripaskę, który miał korzystać z pomocy mafii w poszerzaniu wpływów w przemyśle aluminiowym. Miał zlecić także zabicie zastępcy gubernatora z Kamerowa Dmitrija Czirakadze, który utrudniał mu przejęcie huty Nowokuznieck. Obiektem zainteresowania Dieripaski stała się też firma Rossnieft oligarchy Michaiła Gucerijewa. Ten ostatni stracił syna w tajemniczych okolicznościach, uciekł z Rosji, a obecnie jest poszukiwany listem gończym za nadużycia podatkowe.
Tymczasem Dieripaska rozszerza swe imperium na rynki zagraniczne. Wykupił m.in. udziały w niemieckiej firmie budowlanej Hochtief, jedną trzecią akcji austriackiego koncernu Strabag SE i pakiet kontrolny w jego filii w RFN, a ostatnio walczy o akcje koncernów Daimlera i Siemensa.
– Nie wszystko w Rosji jest mafią, ale nic nie obywa się bez niej – mówi publicysta Jürgen Roth, specjalizujący się w przestępczości zorganizowanej. Jedno z jego ostatnich opracowań, wydane w Austrii, nosi alarmujący tytuł: „Czerwoni bossowie – rosyjscy mafiosi zdobywają władzę w Europie". Roth zarzucił brak należytej ochrony społeczeństw krajów Europy przed infiltracją rosyjskiej mafii, która stała się niebezpieczna dla demokracji i gospodarki całego świata zachodniego.
Przy okrucieństwie rosyjskiej mafii jej włoski pierwowzór może uchodzić za organizację humanitarną. Co więcej, w miejsce rozbitych gangów pojawiają się nowe. Hermann Lutz, przewodniczący europejskiej organizacji EuroCop, już przed pięciu laty alarmował o 600 firmach utworzonych w RFN przez przestępcze kartele made in Russia. Mimo wielu udanych akcji ich sieć rośnie, tak jak liczba jej ofiar. Jak napisał rosyjski dziennikarz, w wydanej w RFN książce „Rosja po Jelcynie – rozwój kryminalnego supermocarstwa": Zachód jest bezbronny. Mafia zastąpiła KGB, a miejsca wszechmocnych towarzyszy sekretarzy zajęli oligarchowie.


Okładka tygodnika WPROST: 31/2008
Więcej możesz przeczytać w 31/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także