Gowin: ten projekt leży na antypodach mojego projektu

Gowin: ten projekt leży na antypodach mojego projektu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Z. Furman/WPROST 
Szef zespołu ds. Konwencji Bioetycznej, który działał przy kancelarii premiera, Jarosław Gowin, negatywnie ocenił poselski projekt nowelizacji ustawy ws. in vitro.

Ten projekt leży na antypodach mojego projektu. Gdyby wszedł w życie, byłoby to  jedno z najbardziej lewicowych rozwiązań w Europie" - powiedział Gowin o  złożonym w Sejmie projekcie, pod którym podpisali się posłowie: Lewicy SdPl, Demokratycznego Koła Poselskiego, Kazimierz Kutz (PO) i posłowie niezrzeszeni. Zdaniem Gowina rozwiązania z projektu, takie jak dopuszczalność tworzenia zarodków nadliczbowych i diagnostyka preimplantacyjna, są nie do  zaakceptowania. "To w praktyce oznacza selekcję, czyli jest formą eugeniki" - podkreślił Gowin. Jego zdaniem ten projekt jest pozbawiony szans na to, by zdobyć znaczącą liczbę głosów w Sejmie. "Prawdopodobnie poprze go tylko Lewica i być może pojedynczy posłowie PO" - ocenił Gowin.

Projekt zakłada m.in. dopuszczenie tworzenia wielu zarodków i zamrażania ich, licencjonowanie lecznic, w których wykonywane są zapłodnienia in vitro, a także dostosowanie polskiego prawa w dziedzinie genetyki do wymogów UE.

W pracach Społecznego Zespołu ds. Przygotowania Obywatelskiego Projektu Ustawy w sprawie Zapłodnienia In Vitro brali udział m.in. niektórzy członkowie zespołu ds. Konwencji Bioetycznej, który działał w zespole pod kierunkiem Gowina: genetycy prof. Ewa Bartnik i prof. Jacek Zaremba, etycy prof. Jacek Hołówka i prof. Zbigniew Szawarski oraz prawniczka prof. Eleonora Zielińska.

W związku z tym, że wypracowane przez nich założenia nie zostały uwzględnione w projekcie Gowina, podjęto inicjatywę stworzenia obywatelskiego projektu. Członkami zespołu, który pracował nad tym projektem, są także Izabela Jaruga-Nowacka, Marek Balicki, Barbara Szczerba ze Stowarzyszenia na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji "Nasz Bocian", prawnicy: prof. Mirosław Nestorowicz, prof. Leszek Kubicki, Joanna Różyńska, antropolog kultury dr Stanisław Obirek oraz genetyk prof. Piotr Stępień.

To już kolejny projekt ustawy o in vitro zgłoszony w ciągu ostatnich miesięcy. Dwa z nich - obywatelski komitetu "Contra In vitro" oraz poselski Bolesława Piechy (PiS) - zakazują stosowania tej metody. Projekt b. posłanki, obecnie eurodeputowanej, Joanny Senyszyn (Lewica) przewiduje refundację zabiegów in vitro.

Krótko po objęciu urzędu, w listopadzie 2007 r., minister zdrowia Ewa Kopacz powiedziała, że jest zwolenniczką finansowania in vitro z budżetu. W grudniu premier Donald Tusk powołał zespół pod kierownictwem Gowina, który zająć się miał opracowaniem regulacji dot. in vitro oraz przygotowaniem do ratyfikacji Konwencji Bioetycznej. Zespół zakończył prace w listopadzie zeszłego roku, premier zapowiedział wtedy, że in vitro będzie w Polsce legalne i częściowo refundowane. PO nie zgłosiła jednak projektu Gowina. W klubie pojawiły się różnice zdań.

Z informacji PAP wynika, że po wakacjach w Sejmie zostaną złożone jako poselskie projekty Gowina i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (PO). Kopacz powiedziała na początku lipca, że "bardzo mocno" współpracuje z Kidawą-Błońską.

Projekt Gowina wprowadza prawną ochronę embrionów ludzkich, zakaz handlu i  nieodpłatnego przekazywania innym osobom zarodków i gamet, zapłodnienia in vitro mają być dostępne wyłącznie dla małżeństw, a w szczególnych przypadkach także dla samotnych kobiet. Gowin proponuje, by istniała możliwość utworzenia tylko dwóch zarodków, które muszą być implantowane matce; wyklucza pobieranie komórek rozrodczych od osób trzecich. Sąd może zgodzić się na implantację embrionu ludzkiego innej kobiecie w przypadku: śmierci matki genetycznej, wycofania zgody na implantację, upływu dwóch lat od daty utworzenia embriona ludzkiego.

Według tego projektu do in vitro nie będą kwalifikowane kobiety, które ukończyły 40. rok życia. W szczególnie uzasadnionych wypadkach od warunku tego będzie można odstąpić, jeżeli kobieta nie ukończyła 45. roku życia i nie sprzeciwia się to dobru dziecka.

ND, PAP