Podczas ataku terrorystycznego w USA Internet okazał się jedynym niezawodnym środkiem komunikacji, twierdzi "New Scientist".
Po tym, jak samoloty uderzyły w wieże budynku WTC i w Pentagon, sieć telefonii komórkowej i przewodowej nie działała. Przekazywanie wszelkich informacji i kontaktowanie się zagrożonych z rodzinami i znajomymi możliwe było dzięki Internetowi i e-mailom. Niektórzy uwięzieni w budynku mogli zadzwonić jedynie z sieci.
Harry Wilson, ekspert od komunikacji w sytuacji zagrożeń z Uniwersytetu Bradford w Wielkiej Brytanii, twierdzi, że obecnie na całym świecie z Internetu korzysta się w różnego typu sytuacjach nadzwyczajnych. Sieć internetowa jest wynalazkiem wojskowym, opracowanym na wypadek zaburzeń komunikacji tradycyjnej. Działa nawet gdy uszkodzone zostaną jej największe centra.
Wilson zaznacza, że niektóre, specjalnie stworzone strony, w razie potrzeby służą rozpowszechnianiu najważniejszych informacji. Można na nich informować np. o rodzaju potrzeb. Mieszkańcy Nowego Jorku bardzo szybko utworzyli stronę ułatwiającą ustalenie liczby osób, które znajdowały się w budynkach WTC.
Internet stał się także ważnym narzędziem w organizowaniu pomocy. "Strona Amerykańskiego Czerwonego Krzyża była w pewnym momencie głównym środkiem komunikowania się z ludźmi. Pozwoliła oszczędzić wiele wysiłku, jaki włożylibyśmy w komunikację" - mówi reprezentant Czerwonego Krzyża w Londynie.
Strony informacyjne, jak BBC i CNN, "ugięły się" pod naporem odwiedzających. Pojawiające się natychmiast po wydarzeniu relacje świadków szybciej niż serwisowe wiadomości pozwoliły zrozumieć zdezorientowanym ludziom, co się stało.
em, pap
Harry Wilson, ekspert od komunikacji w sytuacji zagrożeń z Uniwersytetu Bradford w Wielkiej Brytanii, twierdzi, że obecnie na całym świecie z Internetu korzysta się w różnego typu sytuacjach nadzwyczajnych. Sieć internetowa jest wynalazkiem wojskowym, opracowanym na wypadek zaburzeń komunikacji tradycyjnej. Działa nawet gdy uszkodzone zostaną jej największe centra.
Wilson zaznacza, że niektóre, specjalnie stworzone strony, w razie potrzeby służą rozpowszechnianiu najważniejszych informacji. Można na nich informować np. o rodzaju potrzeb. Mieszkańcy Nowego Jorku bardzo szybko utworzyli stronę ułatwiającą ustalenie liczby osób, które znajdowały się w budynkach WTC.
Internet stał się także ważnym narzędziem w organizowaniu pomocy. "Strona Amerykańskiego Czerwonego Krzyża była w pewnym momencie głównym środkiem komunikowania się z ludźmi. Pozwoliła oszczędzić wiele wysiłku, jaki włożylibyśmy w komunikację" - mówi reprezentant Czerwonego Krzyża w Londynie.
Strony informacyjne, jak BBC i CNN, "ugięły się" pod naporem odwiedzających. Pojawiające się natychmiast po wydarzeniu relacje świadków szybciej niż serwisowe wiadomości pozwoliły zrozumieć zdezorientowanym ludziom, co się stało.
em, pap