Srebro polskich florecistów (aktl.)

Srebro polskich florecistów (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Broniąca tytułu ekipa Francji zdobyła w środę złoty medal w turnieju drużynowym florecistów na mistrzostwach świata w Nimes, pokonując w finale Polskę 45:38.
Polacy walczyli w składzie: Adam Krzesiński (AZS AWF Warszawa), Piotr Kiełpikowski (Legia Warszawa), Sławomir Mocek (Polonia Leszno), a rezerwowym był Tomasz Ciepły (Warta Poznań).
Francuzi to najbardziej utytułowany zespół w historii tej dyscypliny sportu. "Trójkolorowi" mogli pochwalić się 14 tytułami mistrzów świata. Tego trofeum bronili również w Nimes. Rok temu w Sydney na Igrzyskach Olimpijskich również byli bezkonkurencyjni.
W drodze do finału gospodarze, którzy trzy dni wcześniej zdominowali turniej indywidualny (trzy medale), okrutnie się jednak męczyli. W pojedynku ćwierćfinałowym przegrywali z Koreańczykami już 0:6 i długo nie mogli objąć prowadzenia, by ostatecznie zwyciężyć 45:37. Jeszcze bardziej dramatyczne widowisko zafundowali swoim kibicom w półfinale, gdzie zmierzyli się z mistrzami Europy - Niemcami. Rywale gospodarzy prowadzili niemal cały czas do stanu 30:30. Ostatnie pięć trafień to walka punkt za punkt, w której Brice Guyart o jedno trafienie był lepszy od Ralfa Bissdorfa - 45:44 dla Francji.
Pierwszą walkę finału wygrali Francuzi - Brice Guyart pokonał 5:2 nieco stremowanego Sławomira Mocka. Jednak później inicjatywę przejęli Polacy, którzy walcząc bardzo rozsądnie idoskonale taktycznie potrafili odskoczyć rywalom na 11 punktów - 20:9. W tym czasie trójka Polaków zadała rywalom dziesięć trafień z rzędu.
Sytuacja na planszy zmieniła się, gdy do walki stanęli Adam Krzesiński i Brice Guyart. Francuz w ciągu trzech minut zdobył osiem punktów z rzędu - na tablicy wyników pojawił się rezultat 20:17 dla Polaków. Ten pojedynek warszawianin przegrał 2:10. Rozpędzonych Francuzów próbował zatrzymać Kiełpikowski. Jego czterominutowa wymiana ciosów z Franckiem Boidinem zakończyła się remisem i Polacy utrzymali trzypunktowe prowadzenie. Po nich na planszy pojawili się Krzesiński i rezerwowy w ekipie francuskiej Jean-Noel Ferrari, który zastąpił Loica Attelly'ego. Polak w niczym nie przypominał zawodnika z początku meczu i mistrzowie świata wyszli na prowadzenie 35:31. Mimo ambitnej postawy Sławomira Mocka i Piotra Kiełpikowskiego Polakom nie udało się już odwrócić losów walki o złoty medal. Ostatecznie Francuzi zwyciężyli 45:38 i po raz piętnasty zostali drużynowymi mistrzami świata we florecie mężczyzn.
Brązowy medal wywalczyli Kubańczycy, po zwycięstwie nad Niemcami 45:32.
W półfinale Polacy wygrali z Kubą 42:41, która w ćwierćfinale pokonała Rosję 45:38.. Mecz z Kubą miał dramatyczny przebieg, a od początku inicjatywa należała do rywali "biało-czerwonych", którzy w pewnym momencie prowadzili nawet 25:15. W ostatniej walce Adam Krzesiński doprowadził do remisu 41:41 i w dodatkowym czasie walki zadał decydujące trafienie.
W 1/8 finału podopieczni trenera Stanisława Szymańskiego wygrali z Wielką Brytanią 45:37, a w walce o półfinał zwyciężyli Japonię 45:22.
W drugim półfinale mistrzowie olimpijscy z Sydney 2000 i obrońcy tytułu mistrza świata - Francuzi wygrali z Niemcami 45:44.
IrP, pap