Policja w USA zaczęła podsłuchiwać rozmowy telefoniczne i przechwytywać korespondencje aresztowanych osób podejrzanych o terroryzm z ich adwokatami.
Obrońcy swobód obywatelskich protestują przeciw naruszeniu praw konstytucyjnych.
Dotychczas podsłuchiwane były rozmowy więźniów i tymczasowo aresztowanych za przestępstwa federalne z ich rodzinami i znajomymi, ale nie wolno było podsłuchiwać rozmów z adwokatami, ani otwierać listów kursujących między nimi a podejrzanymi.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny John Ashcroft podjął decyzję o monitorowaniu telefonów i listów w zeszłym tygodniu i uzasadnił ją "bezpośrednim zagrożeniem dla społeczeństwa" ze strony terrorystów. Działacze z Amerykańskiej Unii Swobód Obywatelskich (ACLU) określili ją jako "złowrogi precedens".
nat, pap
Dotychczas podsłuchiwane były rozmowy więźniów i tymczasowo aresztowanych za przestępstwa federalne z ich rodzinami i znajomymi, ale nie wolno było podsłuchiwać rozmów z adwokatami, ani otwierać listów kursujących między nimi a podejrzanymi.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny John Ashcroft podjął decyzję o monitorowaniu telefonów i listów w zeszłym tygodniu i uzasadnił ją "bezpośrednim zagrożeniem dla społeczeństwa" ze strony terrorystów. Działacze z Amerykańskiej Unii Swobód Obywatelskich (ACLU) określili ją jako "złowrogi precedens".
nat, pap