Konta „Polak za granicą”, zawierające informacje i ostrzeżenia MSZ dla podróżujących, przypomniały, że „sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest niestabilna”. Zaznaczono, że ryzyko eskalacji jest wysokie. Do tego w każdej chwili przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego może zostać zamknięta, a powrót drogą lotniczą może być niemożliwy lub znacząco utrudniony.
Osoby przebywające na Bliskim Wschodzie powinny zabezpieczyć środki finansowe, zawsze posiadać przy sobie paszport, naładowany telefon i podstawowe leki. Do tego należy zarejestrować się w systemie Odyseusz. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaapelowało o natychmiastowe opuszczenie Iranu, Izraela i Libanu oraz nieudawanie się do tych krajów.
MSZ z ostrzeżeniem do Polaków za granicą. USA może uderzyć na Iran, Izrael grozi Libanowi
W obliczu groźby ataku USA na Iran ambasada Stanów Zjednoczonych w Jerozolimie poinformowała swoich pracowników, że mogą opuścić Izrael, i ostrzegła ich, że jeśli chcą to zrobić, musi do tego dojść natychmiast. Dyrektywę wysłał ambasador Mike Huckabee – podało „The New York Times”. Dyplomata zachęcił osoby, które chcą wyjechać do znalezienia lotów z lotniska Ben Guriona w Tel Awiwie do dowolnego miejsca, do którego mogą zarezerwować bilet.
Wszystko po to, aby następne kontynuować podróż do Waszyngtonu. Jednocześnie zapewnił, że „nie ma powodu do paniki, ale ci, którzy chcą wyjechać, powinni zrobić to raczej prędzej niż później”. Nie było tam jednak wzmianki o Iranie. Wiadomość wysłano w ramach „dużej ostrożności”. Izrael jest prawdopodobnym celem odwetu ze strony Iranu lub jego sojuszników w przypadku ataku ze strony USA. Izrael ostrzegł Bejrut, że jeżeli Hezbollah włączy się w potencjalną wojnę, uderzy w Liban.
Aktualizacja tekstu:
W sobotę 28 lutego w godzinach porannych Izrael rozpoczął „prewencyjny atak” na Iran, a Teheran odpowiada działaniami odwetowymi. Benjamin Netanjahu i Donald Trump wydali oświadczenia.
Czytaj też:
Polityczny lans na wojnę. „Każdy po cichu zazdrości Zełenskiemu”Czytaj też:
Najdłuższe orędzie Trumpa w historii. Nie zabrakło incydentów
