Komplety Hewitta (aktl.)

Komplety Hewitta (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nowy lider rankingu tenisistów Champions Race Australijczyk Lleyton Hewitt pokonał Francuza Sebastiena Grosjeana w finale turnieju Masters Cup w Sydney (pula nagród 3,7 mln $).
Rozstawiony z numerem drugim Hewitt, który dzięki piątkowemu zwycięstwu nad swoim rodakiem Patrickiem Rafterem wyprzedził w rankingu dotychczasowego lidera Brazylijczyka Gustavo Kuertena, wygrał w niedzielę 6:3, 6:3, 6:4. Mecz trwał godzinę i 55 minut.
Za zwycięstwo w finale Australijczyk zarobił 700 tys. dol., co włącznie z pieniędzmi za komplet zwycięstw w grupie i wygrany półfinał daje mu czek na kwotę około 1,5 miliona dolarów. Zdobył też komplet - 150 punktów do klasyfikacji ATP. Dzięki triumfowi w Sydney Hewitt zakończył sezon z sześcioma zwycięstwami w turniejach ATP na koncie. Zrównał się w ten sposób z Kuertenem, rozstawionym w Masters Cup z numerem pierwszym.
20-letni Hewitt jest pierwszym tenisistą z Australii, któremu udało się wygrać turniej Masters, w 28-letniej historii tej imprezy, a także pierwszym niepokonanym zawodnikiem w tej imprezie od 1993 roku, kiedy dokonał tego we Frankfurcie Niemiec Michael Stich.
"Czuję się wspaniale. Ostatnie dwa miesiące były dla mnie jak sen, a zaczęło się to od zwycięstwa w US Open - powiedział w niedzielę Hewitt. - To był najlepszy rok w moim życiu".
W finale Hewitt - grający z naciągniętym mięśniem pachwiny - tylko raz przegrał gema przy swoim podaniu (w pierwszym secie), podczas gdy Grosjean stracił swój serwis pięciokrotnie. Po tej porażce 23-letni Francuz zakończy sezon na - najwyższej w karierze - szóstej pozycji w Champions Race. Za dwa tygodnie Grosjean będzie miał okazję do rewanżu, bowiem został powołany do drużyny swojego kraju na finał Pucharu Davisa, który w pierwszy weekend grudnia odbędzie się na korcie trawiastym w Melbourne.
"Jestem bardzo szczęśliwy. Dwa tygodnie temu nawet nie oczekiwałem, że wystąpię w Sydney - powiedział Grosjean, który zakwalifikował się do turnieju dzięki zwycięstwu w ostatniej imprezie z cyklu Masters Series w paryskiej hali Bercy. - To był niewiarygodny tydzień, ale dwa razy z nim przegrałem. Myślę, że w Melbourne będzie jeszcze ciężej".
Po meczu Hewitt paradował po korcie w hali SuperDome z ogromną flagą australijską na plecach. W tym czasie ponad 16 tysięcy widzów zgotowało mu owację na stojąco. Odbierając kryształowy puchar podziękował australijskim fanom tenisa, mówiąc, że ich doping zmobilizował go do najlepszej gry przez cały tydzień. Szybko jednak dodał, że nie zamierza zbyt długo świętować, bo musi się przygotować do kolejnego ważnego występu. "Za kilka dni muszę znowu być w pełni gotowy, żeby rozpocząć treningi na trawie i spróbować pokonać tego człowieka ponownie".
Hewitt, który zakończył sezon z przewagą 102-punktów nad Kuertenem w Champions Race (przed przyjazdem do Sydney tracił do niego 48 pkt), był najlepszym tenisistą w ostatnich trzech miesiącach. Po pierwszym w karierze zwycięstwie w imprezie zaliczanej do Wielkiego Szlema - US Open, w połowie września, Hewitt wygrał jeszcze turniej w Tokio i pomógł drużynie Australii pokonać Szwedów w półfinale Pucharu Davisa.
Po niedzielnym zwycięstwie bilans pojedynków z Grosjeanem jest korzystny dla Hewitta, który wygrał pięć z siedmiu spotkań, w tym jedno w tym tygodniu, w hali SuperDome. Od początku sezonu spotkali się już po raz trzeci, bowiem w styczniu grali ze sobą w półfinale turnieju na kortach otwartych, także w Sydney. W trzech setach lepszy okazał się wtedy Hewitt.
FINAŁ
Lleyton Hewitt (Australia, 2) - Sebastien Grosjean (Francja, 7) 6:3, 6:3, 6:4
IrP, pap