Zastępca prokuratora okręgowego w Koninie Wiesław Szerszeń poinformował, że w pozwoleniu wodno-prawnym marszałka województwa wielkopolskiego na budowę Tomisławic jest zapis zobowiązujący KWB do pokrywania strat powodziowych wynikających z zasilania rzeki Noteć wodami z odwodnianej odkrywki. Rzeczniczka KWB Ewa Galantkiewicz przyznała, że w związku z działalnością odkrywki stawia się ostatnio "rozmaite zarzuty". - Zależnie od okoliczności kopalnię podejrzewa się o to, że albo podtapia tereny, albo je osusza - podkreśliła.
Poseł PO ma wątpliwości, czy decyzja tłoczenia z odkrywki milionów metrów sześciennych wody do Gopła i Noteci w czasie stanu powodziowego w tym regionie była zgodna z prawem. - Dokładne wyjaśnienie wpływu i roli KWB jest niezbędne dla zminimalizowania ryzyka wystąpienia w przyszłości podobnych podtopień oraz ustalenia podmiotu, który powinien zapłacić poszkodowanym za poniesione straty - podkreślił. Według niego, ustalenie winnego za zniszczenia pól, łąk, budynków i innych obiektów jest ważne ze względu m.in. na odpowiedzialność finansową KWB za poniesione straty powodziowe.
Odkrywka Tomisławice jest dziesiątą w historii KWB. W 2010 r. podczas uruchomienia odkrywki prezes KWB Sławomir Mazurek zapewnił, że budowa jest prowadzona zgodnie z rygorystycznymi wymogami prawnymi. - Szczególnie dużo uwagi poświęciliśmy wpływowi odkrywki na otoczenie. Cały czas prowadzony jest monitoring przyrodniczy. Jesteśmy pewni, że nasza działalność górnicza nie zagraża otoczeniu kopalni, zwłaszcza Jezioru Gopło - przekonywał. Pierwsza partia węgla z Tomisławic ma trafić do Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA w tym roku. Zakończenie eksploatacji nowej odkrywki, której zasoby oszacowano na 41 mln ton, planowane jest na 2030 rok.
Straty spowodowane tegorocznymi powodziami w rejonie Gopła i Noteci oszacowano na kilkaset tysięcy złotych. Zniszczone zostały drogi, budynki, a także ścieżki rowerowe wykonane za unijne pieniądze. Była to największa powódź w tym rejonie od ponad 220 lat.PAP, arb