Wyciek paliwa był przyczyną wybuchu torpedy, który spowodował katastrofę rosyjskiego atomowego okrętu podwodnego "Kursk".
Poinformował o tym rosyjski minister przemysłu i nauki Ilja Klebanow, który kierował specjalną komisją rządową, powołaną do wyświetlenia okoliczności zatonięcia "Kurska". Według dziennika "Kommiersant", komisja zakończyła swoje prace w minioną sobotę.
19 czerwca komisja Klebanowa uznała eksplozję torpedy za jedyną wersję katastrofy, w której w sierpniu 2000 roku zginęło 118 marynarzy.
Wcześniej rosyjski dziennik "Kommiersant" pisał, że utajniono wyniki dochodzenia dotyczące okoliczności zatonięcia atomowego okrętu podwodnego "Kursk", który poszedł na dno po wybuchu torpedy.
"Pewne fragmenty dokumentu opracowanego na tym posiedzeniu zostały utajnione" - powiedział pragnący zachować anonimowość przedstawiciel Ministerstwa Przemysłu i Nauki. Odmówił podania jakichkolwiek szczegółów.
"Kursk" zatonął podczas manewrów wskutek potężnego wybuchu. Zginęła cała 118-osobowa załoga. Wrak okrętu bez części dziobowej wydobyto jesienią zeszłego roku. Operację przeprowadziły firmy zachodnie.
Trwającą od końca maja operację wydobycia fragmentów części dziobowej, która miała pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności katastrofy, zakończono 20 czerwca. Te działania prowadzili sami Rosjanie.
nat, pap
19 czerwca komisja Klebanowa uznała eksplozję torpedy za jedyną wersję katastrofy, w której w sierpniu 2000 roku zginęło 118 marynarzy.
Wcześniej rosyjski dziennik "Kommiersant" pisał, że utajniono wyniki dochodzenia dotyczące okoliczności zatonięcia atomowego okrętu podwodnego "Kursk", który poszedł na dno po wybuchu torpedy.
"Pewne fragmenty dokumentu opracowanego na tym posiedzeniu zostały utajnione" - powiedział pragnący zachować anonimowość przedstawiciel Ministerstwa Przemysłu i Nauki. Odmówił podania jakichkolwiek szczegółów.
"Kursk" zatonął podczas manewrów wskutek potężnego wybuchu. Zginęła cała 118-osobowa załoga. Wrak okrętu bez części dziobowej wydobyto jesienią zeszłego roku. Operację przeprowadziły firmy zachodnie.
Trwającą od końca maja operację wydobycia fragmentów części dziobowej, która miała pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności katastrofy, zakończono 20 czerwca. Te działania prowadzili sami Rosjanie.
nat, pap