Staruszkowie, lat dwadzieścia

Staruszkowie, lat dwadzieścia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kto ma największe szanse na zdobycie dobrej pracy? Profesjonalista, dyspozycyjny, gotów do częstych wyjazdów i zmiany miejsca zamieszkania, zainteresowany podnoszeniem własnych kwalifikacji. Czyli - jak wykazuje praktyka - z pewnością nie Polak poniżej 24 roku życia. Smutny paradoks.
Dziś prawie co trzeci bezrobotny to młody człowiek. W niedalekiej przyszłości prawdopodobnie będzie jeszcze gorzej: w związku z wyżem demograficznym na polski rynek pracy trafi tyle młodzieży, ile we wszystkich państwach Unii Europejskiej.
Bezrobotni zamiast biernie czekać na lepsze czasy mogą pomóc sobie sami. Szanse na znalezienie pracy znacznie zwiększa zdobycie lepszego (niekoniecznie pełnego wyższego) wykształcenia. Wielu młodych ludzi na pewno znajdzie zatrudnienie jeśli zacznie go szukać poza miejscem zamieszkania, jeśli przekwalifikuje się i będzie potrafić pracować w innym niż wyuczony zawodzie.
Trzeba jednak tego chcieć, nie czekać na pieniądze z zasiłku, czy od mamy. Ci co spróbowali, nie zawiedli się: wielu młodych ludzi w Polsce należy do najlepiej zarabiającej elity. Ale setki tysięcy absolwentów nie chcą, zachowują się tak, jakby tuż po technikum zaczynali nie dorosłe życie, a odliczanie lat do emerytury. Jak ich namówić, by sami chcieli to zmienić?
Rafał Pleśniak