Władze Syrii próbują zatrzymać emigrację minami

Władze Syrii próbują zatrzymać emigrację minami

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czy Syryjskie miasta opustoszeją? (fot. EPA/SANA/PAP) 
- Syria rozmieszcza miny na granicy z Turcją, by przeszkodzić uciekającym Syryjczykom w jej przekraczaniu - powiadomił wicepremier Turcji Besir Atalay. Turecki Czerwony Półksiężyc ogłosił, że nie wyklucza napływu nawet pół miliona uchodźców z Syrii.
- Władze syryjskie rozmieszczają miny na granicy, by uchodźcy nie  mogli przedostać się do Turcji - powiedział wicepremier w telewizji NTV. Oznajmił, że liczba uciekinierów syryjskich w Turcji zbliżyła się do 15 tysięcy. W ciągu ostatniej doby przeszło do Turcji około tysiąca uchodźców - powiadomiły wcześniej źródła w tym kraju. Szef tureckiego Czerwonego Półksiężyca Ahmer Lufti Akar powiedział, że nie wyklucza, iż przybędzie nawet pół miliona Syryjczyków. - Istnieją różne scenariusze, które przewidują, że liczba uchodźców może sięgnąć nawet 500 tysięcy - powiedział.

Ku granicy wyruszył z miasta Gaziantep na południu Turcji tzw. konwój wolności, złożony z Syryjczyków mieszkających w Turcji. Jego celem jest dostarczenie Syryjczykom pomocy humanitarnej, jednak - jak pisze agencja AFP - zapewne służby tureckie przeszkodzą mu w zbliżeniu się do granicy. Taki los spotkał poprzedni konwój 12 stycznia. Jednak organizatorzy zapowiedzieli, że w razie przeszkód przekażą pomoc uchodźcom w obozach po tureckiej stronie. Opiekuje się nimi turecki Czerwony Półksiężyc oraz rządowe centrum kryzysowe.

Wzrost liczby uchodźców syryjskich w Turcji w ostatnich dniach wiąże się z rozpoczęciem przez reżim syryjski wielkiej ofensywy wojskowej w  prowincji Idlib. Państwowe media syryjskie ogłosiły, że siły rządowe oczyściły miasto Idlib z "uzbrojonych terrorystów". Reuters pisze, że z  okolic tego miasta wciąż docierają informacje o starciach. Także w północnym Iraku niedaleko granicy ma zostać otwarty obóz dla uchodźców z Syrii.

Reuters odnotowuje, że mija dokładnie rok od wybuchu powstania przeciwko syryjskiemu prezydentowi Baszarowi el-Asadowi. Agencja zwraca uwagę, że powstanie robi się coraz bardziej krwawe, wyraża pogląd, że najnowsze sukcesy sił reżimowych nie powstrzymają rewolty i podkreśla, że nie widać szans na dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu.

ja, PAP