Spinacz epok

Spinacz epok

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polska transformacja wiele zawdzięcza jego umiejętnościom. Zwłaszcza umiejętności dogadywania się z ludźmi o różnych poglądach. 18 kwietnia Tadeusz Mazowiecki kończy 85 lat.
Listopad 1989 r. Tadeusz Mazowiecki, pierwszy niekomunistyczny premier PRL, przebywa z delegacją rządową w Moskwie. Ma się spotkać z przywódcą ZSRR Michaiłem Gorbaczowem i radzieckim premierem Nikołajem Ryżkowem. Temat rozmów – m. in. drażliwe kwestie cen ropy i gazu, od których importu z ZSRR Polska jest uzależniona. Po przyjeździe w polskiej delegacji wybucha spór, czy wzorem większości zagranicznych gości składać kwiaty pod Mauzoleum Lenina na placu Czerwonym. Część skłania się ku temu rutynowemu, wydawałoby się, gestowi. Odmowa mogłaby się stać dla gospodarzy kamieniem obrazy i zaciążyć na powodzeniu rozmów. Mazowiecki mówi jednak stanowcze „nie" i Polacy nie odwiedzają mumii Lenina. Za to wyjeżdżając z ZSRR, Mazowiecki jako pierwszy polski premier odwiedza Katyń. Ta historia dobrze charakteryzuje Tadeusza Mazowieckiego. Znanego ze skłonności do politycznego kompromisu, ale i moralnego nieprzejednania w sytuacjach, gdy kompromis niebezpiecznie zbliża się do dopuszczalnej granicy.

Mazowiecki to dla historii Polski postać pomnikowa. Pierwszy niekomunistyczny premier w 1989 r. i jeden ze współtwórców III RP. Wcześniej jedna z czołowych postaci „Solidarności". Mający także znane wszystkim wady. Takie jak legendarna już powolność (trafnie oddana przed laty przez Marcina Wolskiego, który w telewizyjnym „Polskim zoo” sportretował Mazowieckiego jako żółwia) czy trudności w radzeniu sobie przed kamerami w świecie zdominowanym przez media elektroniczne. Do swoich słabości Mazowiecki miał zresztą dystans – kiedy w latach 90. na jednym ze spotkań z warszawiakami dostał prawdziwego żółwia, przyjął go z uśmiechem. Dziennikarze pamiętają też noce spędzane w oczekiwaniu na rozstrzygnięcia dyskusji o utworzeniu nowej koalicji po upadku rządu Suchockiej. – Długo to jeszcze potrwa? – pytają Mazowieckiego w przerwie. – Mogłoby krócej, ale ten Wiesław Chrzanowski jest taki powolny… 

Więcej możesz przeczytać w 16/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także