"Ta tarcza nas niepokoi, więc będziemy strzelać"
- Budowa systemu obrony przeciwrakietowej w Europie budzi nasz niepokój, dlatego będziemy niszczyć tarczę antyrakietową" - oświadczył p. o. ministra obrony Federacji Rosyjskiej. - Do neutralizacji środków, które będą przeszkadzać naszym rakietom, można użyć Iskanderów - dodał. W zeszłym tygodniu w podobnym duchu wypowiedział się szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej Nikołaj Makarow. Z trybuny międzynarodowej konferencji w Moskwie, poświęconej obronie przeciwrakietowej, ostrzegł on, że działania Rosji w reakcji na rozmieszczenie elementów tarczy antyrakietowej USA w Europie stworzą realne zagrożenie dla krajów, na których terytorium zostaną one zainstalowane. Makarow nie wykluczył również prewencyjnego uderzenia w obiekty amerykańskiej tarczy w Europie, zastrzegając jednak, że decyzja taka może zapaść "w okresie zaostrzenia sytuacji".
Jednym z państw, które przyjmą na swoje terytorium elementy tarczy antyrakietowej USA, jest Polska. Instalacje te około 2018 roku mają być ulokowane w bazie w Redzikowie koło Słupska. W Polsce ma też zostać rozmieszczony radar naprowadzający rakiety przechwytujące.
Awantura o tarczę
Budowa systemu obrony przeciwrakietowej w Europie jest jednym z głównych punktów spornych w relacjach między Rosją a USA i NATO. Moskwa uważa ten projekt za zagrożenie dla swego bezpieczeństwa i żąda od Waszyngtonu gwarancji prawnych, że amerykański system nie będzie skierowany przeciwko Federacji Rosyjskiej. Stany Zjednoczone odmawiają udzielenia takich gwarancji, ale Sojusz Północnoatlantycki zapewnia, że tarcza nie jest wymierzona w Rosję. W listopadzie 2011 roku prezydent Dmitrij Miedwiediew zagroził, że w wypadku niekorzystnego dla Rosji rozwoju sytuacji z budową tarczy antyrakietowej w Europie, Moskwa odstąpi od dalszych kroków w sferze rozbrojenia i kontroli zbrojeń, a także zastosuje kontrposunięcia. Gospodarz Kremla sprecyzował, iż jednym z takich kroków będzie ulokowanie rakiet Iskander w obwodzie kaliningradzkim.
Iskander to lądowe pociski balistyczne na mobilnej platformie samochodowej. W wersji dla armii rosyjskiej mają zasięg 380-500 km. Iskandery mogą też przenosić ładunki nuklearne. Według rosyjskich mediów w Kaliningradzie mogą znaleźć się już w drugiej połowie 2012 roku.
PAP, arb
