Hańba, hańba, zdrada, zdrada

Hańba, hańba, zdrada, zdrada

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Z władzą się nie brata. Żadną. Bo politycy rzadko bywają normalni. Krzysztof Daukszewicz woli od nich death-metalowców i menelika Zygmusia, który na grobie brata kładzie trawkę z żubrówki, a butelkę sam osusza.
Magdalena Rigamonti: Pan jest pupilem?

Nie wiem. Ze dwa, trzy lata temu na jeden z koncertów przyszli młodzi ludzie i mówią, że zrobili prezent pradziadkowi. Bo ten na swoje 91. urodziny zażyczył sobie bilet na mój występ.

To pana target?

Też. Starsi ludzie mnie słuchają. Moja nowa płyta jest w większości dla tych, którzy trochę już w tym kraju przeżyli. Ten pradziadek chciał też zamienić ze mną parę słów. Mówił, że moje piosenki lubi i te „Listy do Hrabiego" też. Ale tak naprawdę to mnie ceni za co innego.

Za co?

Za to, że nie dałem dupy w żadnym z ustrojów.

A nie dał pan?

Nie dałem.

Pytałam o to bycie pupilem, bo mnie się zdaje, że obecna władza pana uwielbia.

Ale ja jej nie uwielbiam, bo ja żadnej władzy nie cenię. Rzadko rządzą ludzie normalni. Na tej płycie są dwie piosenki, które nie krytykują władzy. 

Więcej możesz przeczytać w 20/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 4

Czytaj także