Jak żyje więzień Tymoszenko

Jak żyje więzień Tymoszenko

Dodano:   /  Zmieniono: 
Za ukraińskimi kratkami człowiek walczy o przetrwanie. Jeśli zdarzy się „nieszczęśliwy wypadek”, nie ma co liczyć na sprawiedliwość. Byli premierzy mają niewiele lepiej.
Areszt Łukjanowski w Kijowie to kompleks budynków wzniesionych częściowo jeszcze w XIX w. Tu wyroki odbywali ukraińscy dysydenci, dziś siedzą tu działacze opozycji. Także była premier Ukrainy Julia Tymoszenko trafiła do Łukjanowki, zanim przewieziono ją do kolonii karnej w Charkowie. Nazwy poszczególnych bloków świadczą o bogatej tradycji tego miejsca: Kateńka (od carycy Katarzyny II), Stołypinka (od premiera Piotra Stołypina), i już bardziej współcześnie: Kuczmowka (od prezydenta Kuczmy).

Materiał śledczy o tym areszcie, przygotowany przez dziennikarza telewizji TVI Konstantina Usowa, wywołał na Ukrainie burzę. Usow chciał się dowiedzieć, jak wygląda tam codzienne życie. Przy pomocy przekupionych strażników dostarczył dwu osadzonym telefony komórkowe z kamerą wideo. Przez pół roku „agenci" Usowa dokumentowali wydarzenia. Dziennikarz, oprócz nagrań wideo przekazywanych za pośrednictwem Internetu, codziennie rozmawiał z aresztantami. Powstała opowieść raczej z gatunku horroru, która uchyla kraty ukraińskiego więziennictwa. 

Więcej możesz przeczytać w 20/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także