"Polscy posłowie klepią biedę. Nie chcą się przyznać, bo się wstydzą"

"Polscy posłowie klepią biedę. Nie chcą się przyznać, bo się wstydzą"

Dodano:   /  Zmieniono: 20
W tej kadencji do Kancelarii Sejmu trafiło już ponad sto wniosków o zapomogę dla byłych posłów (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
– W tej kadencji do Kancelarii Sejmu trafiło już ponad sto wniosków o zapomogę dla byłych posłów – poinformował były poseł SLD Piotr Gadzinowski w rozmowie z portalem tvp.info. Poseł powołał się na dane Stowarzyszenie Parlamentarzystów Polskich, które pomaga byłym posłom i senatorom. – W Polsce jest grupa byłych posłów, którzy klepią biedę. Oficjalnie tego nie powiedzą, bo się wstydzą – zdradza Gadzinowski.
Wśród byłych posłów, którzy nie znaleźli stałej pracy jest między innymi były minister sprawiedliwości Andrzej Czuma. – Czasem wygłaszam wykłady dla młodzieży, ale utrzymuję się głównie z emerytury w wysokości 1,3 tysiąca złotych – mówi portalowi tvp.info. – Żyję jak dotąd z oszczędności. Dostałem dwie propozycje, ale nie chcę ujawniać szczegółów – zdradza były członek naciskowej komisji śledczej Robert Węgrzyn z PO.

Jedną z przyczyn problemów byłych posłów ze znalezieniem pracy jest niechęć firm, które obawiają się zatrudniać osoby ze znanym nazwiskiem. Najczęściej byli parlamentarzyści pracę dostają dzięki politycznym kontaktom. Przykładem takiej drogi kariery jest była minister pracy Jolanta Fedak, która została szefową rady nadzorczej Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Zdaniem lokalnych mediów, otrzymała to stanowisko z rekomendacji samego wicepremiera Waldemara Pawlaka.

ja, TVP Info

+
 20

Czytaj także