SLD chce rozmawiać o in vitro i aborcji. Przy "czwartkowym lunchu"

SLD chce rozmawiać o in vitro i aborcji. Przy "czwartkowym lunchu"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Od września SLD planuje raz w miesiącu organizować "lunche czwartkowe" - cykl debat z ekspertami, fot. PAP/Tomasz Gzell 
Od września SLD planuje raz w miesiącu organizować "lunche czwartkowe" - cykl debat z ekspertami na tematy światopoglądowe, takie jak: rozdział Kościoła od państwa, in vitro czy aborcja.

Zdaniem psychologa społecznego prof. Janusza Czapińskiego, to słuszna strategia. Politolog prof. Kazimierz Kik uważa z kolei, że Sojusz powinien najpierw stworzyć kręgosłup swego programu, oparty o kwestie społeczno-gospodarcze, a dopiero później próbować obudować go sprawami światopoglądowymi.

"Lunche czwartkowe" mają ruszyć z początkiem września. - Jest to nowa inicjatywa, która będzie skupiała wokół siebie ludzi, chcących porozmawiać o tzw. lewicy kulturowej. Jest to wyjście naprzeciw temu, co robi Janusz Palikot - my nie chcemy "eventowości", a rzetelnej debaty - powiedział sekretarz generalny Sojuszu Krzysztof Gawkowski.

Jak zaznaczył, inspiracją dla nazwy debat nie były słynne obiady czwartkowe króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, jednak - przyznał - Sojusz również chce rozmawiać o sprawach ważnych dla Polski. Podczas obiadów czwartkowych dyskutowano przede wszystkim o nauce, sztuce, literaturze, ale też o kwestiach politycznych.

Debaty organizowane przez SLD mają dotyczyć m.in. takich kwestii jak: rozdział Kościoła od państwa, liberalizacja prawa aborcyjnego, czy in vitro. - Chcemy organizować comiesięczne seminaria, na które będziemy zapraszali fachowców, specjalistów z poszczególnych dziedzin. Wierzymy, że jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie, niż "eventować" w stylu przybijania aktu apostazji - zaznaczył Gawkowski. Nawiązał do niedawnego happeningu szefa Ruchu Palikota, podczas którego ogłosił on odejście z Kościoła Katolickiego.

Na spotkania mają być zapraszani socjologowie, psychologowie społeczni, a także przedstawiciele fundacji i organizacji pozarządowych. - Nie chcemy zamykać się w gronie kilku osób w partii, które będą decydowały o poszczególnych elementach przyszłości programowej ugrupowania. Chcemy inicjować debatę społeczną - powiedział sekretarz Sojuszu.

SLD planuje zamawiać też badania społeczne, by zorientować się, które sprawy światopoglądowe najbardziej interesują Polaków. Wyniki badań będą też omawiane podczas "lunchów czwartkowych". - Będą wyniki badań, prognozy na przyszłość, odpowiedzi na kluczowe pytania, a także dyskusja o tym, jakie rozwiązania prawne są stosowane w Unii Europejskiej, czy innych zachodnich demokracjach i co z tego można zastosować w Polsce - podkreślił Gawkowski.

Jako słuszną inicjatywę debat światopoglądowych ocenia prof. Janusz Czapiński. - Jeśli SLD chce wyjść ponad 10 proc. poparcia, musi zwrócić się ze swoją ofertą w kierunku rosnącej grupy, zwłaszcza młodych Polaków. Oni rozczarowali się trochę PO, lub w ogóle nie myśleli jeszcze o tym, kogo poprzeć, bo dopiero wchodzą w wiek aktywnego prawa wyborczego, a nie widzą z kolei żadnej alternatywy, bo Palikot przestaje być dla nich wiarygodny - ocenił Czapiński.

Nieco inaczej sprawę widzi prof. Kazimierz Kik. - Kręgosłupem socjaldemokracji dzisiaj w Europie jest poszukiwanie rozwiązań społeczno-gospodarczych korzystnych dla ludzi pracy, a taka obudową, "tłuszczykiem", skórą oblegającą tą kość zasadniczą, są elementy lewicy światopoglądowej - żeby więc pozwolić sobie na rozkosz nowoczesności, trzeba najpierw zaznać dobrobytu, tzn. bezpieczeństwa ekonomicznego - uważa Kik.

Jego zdaniem więc, Sojusz powinien najpierw spróbować w gronie ekspertów wypracować program gospodarczy, a dopiero później skupić się na kwestiach światopoglądowych.

mp, pap