Wołodymyr Zełenski we wtorek 16 marca powiedział w brytyjskim parlamencie, że „obecnie na Bliskim Wschodzie i w regionie Zatoki Perskiej przebywa 201 Ukraińców, a kolejnych 34 jest gotowych do wyjazdu”. – Są to eksperci wojskowi, którzy wiedzą, jak nieść pomoc i jak bronić się przed dronami typu „Shahed”. Nasze zespoły są już w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Arabii Saudyjskiej, a kolejne są w drodze do Kuwejtu – wyjaśnił ukraiński prezydent.
Zełenski podkreślił, że eksperci wojskowi zostali wysłani na prośbę ukraińskich partnerów, w tym USA. – W rzeczywistości jest to część umowy dotyczącej dronów, którą zaproponowaliśmy Stanom Zjednoczonym, nad którą wspólnie pracowaliśmy i która nadal pozostaje aktualna – tłumaczył przywódca Ukrainy. Słowa Zełenskiego potwierdziły wcześniejsze spekulacje, które pojawiały się w mediach społecznościowych.
Loty do Rzeszowa z Bliskiego Wschodu. Biały Wywiad ujawnia, co było na pokładzie
Konta zajmujące się sytuacją m.in. na Bliskim Wschodzie oraz na świecie zamieszczały screeny z serwisu flightradar24.com, pokazującego lokalizację samolotów na mapie w czasie rzeczywistym. Wynikało z nich, że do Rzeszowa latały strategiczne samoloty transportowe Boeing C-17A Globemaster III należące do Sił Powietrznych Kataru, ZEA, czy Kuwejtu. W kilku przypadkach uwagę zwróciła też trasa, która nie była naturalna.
We wpisach podkreślano, że Rzeszów jest głównym punktem przeładunkowym pomocy wojskowej kierowanej do Ukrainy. Spekulowano przez to, że loty mogły służyć dostarczeniu pocisków przechwytujących, przeznaczonych pierwotnie dla Ukrainy lub ukraińskich specjalistów ds. zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Kanały zajmujące się Białym Wywiadem podały, że ukraińskie baterie systemu PATRIOT mogą wkrótce zostać wyposażone w pociski przechwytujące PAC-2.
Czytaj też:
Rosyjski samolot przechwycony przez NATO. Co robił w tym rejonie samolot rozpoznawczy?Czytaj też:
Tajemniczy dron na terenie polskiej kopalni. Szef MON komentuje
